Prace przy Domach Towarowych „Wars i Sawa” ruszyły. Czy konserwatorzy dopuścili do sytuacji sprzecznej z wydanym pozwoleniem?

manager24.pl 54 minut temu

Mimo licznych protestów, publikacji w stołecznych mediach oraz pytań kierowanych do organów odpowiedzialnych za ochronę dziedzictwa, rozpoczęły się prace przy elewacji Domów Towarowych „Wars i Sawa” w centrum Warszawy. Zdjęcia wykonane wczoraj pokazują, iż inwestycja weszła już w fazę realizacji. Problem polega jednak na tym, iż zakres prowadzonych działań budzi poważne pytania dotyczące skuteczności nadzoru konserwatorskiego oraz tego, czy organy odpowiedzialne za ochronę zabytków zrobiły wszystko, aby zapobiec ewentualnym zmianom wykraczającym poza wydane uzgodnienia.

Sprawa jest szczególnie istotna, ponieważ Stołeczny Konserwator Zabytków wskazywał wcześniej, iż wydana zgoda dotyczyła wyłącznie przebudowy elewacji polegającej na przywróceniu historycznego przeszklenia oraz usunięciu istniejącego banera reklamowego od strony Rotundy. Jednocześnie urząd jednoznacznie podkreślał, iż montaż ekranu LED nie był objęty wydaną zgodą, a w dokumentacji przedstawionej konserwatorowi nie znajdowała się informacja o planowanej instalacji tego rodzaju nośnika reklamowego.

Powstaje więc fundamentalne pytanie: skoro ekran LED nie był elementem zatwierdzonego projektu, a jednocześnie istnieje realna obawa, iż po zakończeniu prac może pojawić się za przeszkleniem – podobnie jak miało to miejsce od strony ul. Marszałkowskiej 104/122 w przypadku salonu UNIQLO – dlaczego zarówno Stołeczny Konserwator Zabytków, jak i Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków nie podjęli dotychczas zdecydowanych działań wyjaśniających i kontrolnych?

Nie chodzi bowiem wyłącznie o samą przebudowę elewacji. Chodzi o to, czy inwestycja jest realizowana w sposób zgodny z zakresem, który został zaakceptowany przez organy ochrony zabytków. o ile wydano zgodę na odtworzenie historycznego przeszklenia, to pojawienie się za nim wielkoformatowego ekranu LED oznaczałoby zupełnie nową funkcję elewacji – nie przewidzianą w decyzji konserwatorskiej i mającą bezpośredni wpływ na odbiór jednego z najważniejszych obiektów powojennego modernizmu w Warszawie.

Sytuacja jest tym bardziej niepokojąca, iż podobny scenariusz wydarzył się już wcześniej. Przy Domach Towarowych Centrum od strony ul. Marszałkowskiej po przebudowie elewacji za historycznym przeszkleniem pojawił się ekran reklamowy LED. Wówczas argumentowano, iż urządzenie znajduje się „wewnątrz budynku”, a więc pozostaje poza klasyczną kontrolą konserwatorską dotyczącą elewacji. Powstał w ten sposób niebezpieczny precedens – rozwiązanie, które znacząco wpływa na wygląd zabytkowego obiektu z przestrzeni publicznej, mogło zostać wprowadzone bez pełnej kontroli organów ochrony zabytków.

Dziś istnieje uzasadniona obawa, iż podobny mechanizm może zostać powtórzony przy Wars i Sawa. Najpierw przywrócenie przeszklenia, następnie wykorzystanie ogromnej powierzchni fasady jako miejsca ekspozycji reklamy cyfrowej.

W tej sytuacji szczególnego znaczenia nabierają kompetencje Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Organ ten nie jest jedynie instytucją wydającą zgody na prowadzenie prac. Ustawa o ochronie zabytków nakłada na wojewódzkiego konserwatora obowiązek kontroli przestrzegania przepisów dotyczących ochrony zabytków oraz daje mu szeroki katalog narzędzi pozwalających reagować w sytuacjach, w których istnieje zagrożenie dla wartości historycznych obiektu.

Wojewódzki konserwator może między innymi prowadzić kontrole, podejmować działania administracyjne w przypadku zagrożenia dla zabytku, reagować na prowadzenie prac wykraczających poza zatwierdzony zakres, a także inicjować procedury mające na celu objęcie obiektu silniejszą ochroną poprzez wpis do rejestru zabytków.

Domy Towarowe „Wars i Sawa” są częścią historycznego założenia Ściany Wschodniej – jednego z najważniejszych zespołów architektonicznych powojennej Polski. Obiekt znajduje się w gminnej ewidencji zabytków, jednak nie został dotychczas wpisany do rejestru zabytków, który zapewnia znacznie silniejsze instrumenty ochrony prawnej. Decyzja o podjęciu takich działań należy właśnie do Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.

Dlatego obecna sytuacja rodzi pytania nie tylko o samą inwestycję, ale również o sposób wykonywania obowiązków przez organy konserwatorskie. o ile urząd wie, iż wydana zgoda nie obejmuje ekranów LED, wie o wcześniejszych kontrowersjach związanych z elewacja od strony ul. Marszałkowskiej, a mimo to nie podejmuje działań zabezpieczających, trudno nie pytać, czy system ochrony zabytków działa wystarczająco skutecznie.

Ochrona dziedzictwa nie może polegać na akceptowaniu faktów dokonanych. Zadaniem konserwatora nie jest jedynie ocena dokumentacji przed rozpoczęciem inwestycji, ale również kontrola tego, co faktycznie powstaje w przestrzeni miejskiej.

Dlatego sprawa Domów Towarowych „Wars i Sawa” wymaga jasnej odpowiedzi Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków: czy urząd zamierza wykorzystać swoje ustawowe kompetencje i aktywnie kontrolować realizację inwestycji, aby zagwarantować, iż po zakończeniu prac nie pojawi się ekran LED lub inne rozwiązanie, które nigdy nie było objęte wydanym pozwoleniem?

Bo tym razem nie chodzi wyłącznie o jedną elewację i jedną reklamę. Chodzi o to, czy Warszawa potrafi skutecznie chronić własne dziedzictwo, zanim kolejne symbole jej architektury zaczną pełnić funkcję jedynie wielkoformatowych nośników komercyjnych komunikatów.

Idź do oryginalnego materiału