Rosyjska propaganda fetuje "wielki sukces" uderzenia rakiety balistycznej "Oresznik" w rejonie Lwowa oraz atak dronów na Kijów. Zdaniem ppłk. rez. Macieja Korowaja, był to kosztowny, widowiskowy pokaz siły, mający przykryć polityczne niepowodzenia Kremla oraz zastraszyć Zachód. Wojskowy analityk nie spodziewa się też, by Rosja była gotowa podpisać przygotowywane porozumienie pokojowe.