Prawdopodobnie depesze wysyłane z ambasad państw sojuszniczych do stolic, są bardzo obszerne i gorące. Wysłaliśmy sygnał do sojuszników: "Patrzcie, nie ma u nas zgody odnośnie wspólnych kierunków polityki bezpieczeństwa, odnośnie kierunków rozwoju sił zbrojnych" - mówi dr Michał Piekarski, ekspert w dziedzinie bezpieczeństwa.