Prof. Krzysztof Kubiak: polskie interesy związane z Zatoką Perską to głównie import ropy

radiokielce.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Czy konflikt na Bliskim Wschodzie uderzy w Polskę?


Wojna z Iranem może się zakończyć po 28 dniach, zgodnie z zapowiedzią prezydenta USA Donalda Trumpa – mówił na antenie Radia Kielce prof. Krzysztof Kubiak, historyk wojskowości, kierownik zakładu bezpieczeństwa międzynarodowego wydziału prawa i nauk społecznych UJK. Zaznaczył jednak, iż wszystko zależy od tego, jakie cele postawią sobie finalnie Amerykanie.

– jeżeli tym celem będzie zasadnicze osłabienie możliwości wojskowych Iranu ze szczególnym uwzględnieniem zniszczenia składników programu atomowego to jest to jak najbardziej wykonalne, operacja może zakończyć się po 28 dniach. jeżeli Amerykanie postawią sobie inne cele, jak zmiana władzy, reżimu w Iranie, wówczas działania mogą się przeciągnąć – przewiduje.

Profesor zauważa, iż do tej pory irański odwet nie był porażający.

– Jakieś rezultaty osiągnięto, ale one są nierównomierne do tych przedwojennych zapowiedzi o miażdżącym ciosie odwetowym – dodaje.

Pytany o zamknięcie przestrzeni powietrznej, prof. Krzysztof Kubiak ocenia, iż nie grozi nam paraliż lotniczy w wymiarze globalnym, ale będą poważne perturbacje w ruchu lotniczym nad Bliskim i Środkowym Wschodem, także z uwzględnieniem lotów długodystansowych, np. Europa – Indie, czy Europa – Japonia.

– Nie jestem ekspertem od rynku turystycznego, ale nie sądzę, by większość naszych rodaków była na tyle nierozsądna, by organizować sobie wakacje w cieniu przelatujących rakiet lub w krajach, których stabilność wewnętrzna może się okazać nader ograniczona – podkreślił, pytany o aspekt turystyczny.

Z kolei odnosząc się do zapowiadanego, możliwego kryzysu paliwowego wywołanego konfliktem, gość Radia Kielce podkreśla, iż to zależy od tego, czy utrzymana zostanie drożność Cieśniny Ormuz i od tego, czy irańskie uderzenia odwetowe zdołają spowodować jakieś rozleglejsze straty w infrastrukturze przesyłowej.

– Pozwolę sobie przypomnieć, iż polskie interesy związane z Zatoką Perską to import ropy. W zależności od miesiąca, od sekwencji czasowej, z Zatoki Perskiej ściągamy choćby do 60 proc. ropy zużywanej przez polskie rafinerie. To jest ropa przede wszystkim z Arabii Saudyjskiej. Drugi nasz najważniejszy kontrahent to Katar, z którego kupujemy od 20 do choćby 38 proc. gazu skroplonego zużywanego w Polsce. Ale podkreślam, Arabia Saudyjska i Katar to są kraje nieobjęte działaniami wojennymi. Nic nie wskazuje w tej chwili, by siłom irańskim udało się w sposób trwały nie tylko zablokować, ale choćby stworzyć poważne turbulencje żeglugowe. Oczywiście, w tej chwili przed cieśniną Ormuz statki rzuciły kotwicę, ale sądzę, iż armatorzy, importerzy, eksporterzy, będą bardzo uważnie obserwować sytuację i jeżeli prognozy się nie sprawdzą, to statki wrócą na swoje normalne trasy – ocenia.

Profesor podkreśla przy tym, iż kraje takie jak Polska są w stanie reagować na globalne wahania cen, choćby uwalniając na rynek rezerwę strategiczną.

Dopytywany o to, jak konflikt Stanów Zjednoczonych z Iranem może wpłynąć na sytuację Rosji, prof. Krzysztof Kubiak zwraca uwagę, iż to wielowymiarowe zagadnienie.

– W wymiarze najkrótszym można powiedzieć tak, iż potencjalny upadek reżimu w Teheranie, a choćby już bombardowania amerykańskie i izraelskie są w stanie przerwać strumień amunicji artyleryjskiej i bezzałogowców, którymi dotąd Iran wspierał rosyjski wysiłek wojskowy. Te transporty, realizowane przez Morze Kaspijskie, one były dość ważne dla Rosjan i jest prawdopodobieństwo, iż ten strumień zasilania wygaśnie. To nie będzie miało decydującego wpływu na przebieg działań na Ukrainie, ale w jakiś sposób skomplikuje sytuację Rosjan. Natomiast sytuacja jest bardziej skomplikowana w wymiarze średnio i długoterminowym. Niewątpliwie, obserwujemy proces wypychania Rosji przez USA z obszarów, które uważała za swoje strefy wpływów. Mamy tu Wenezuelę, zeszłoroczny upadek reżimu syryjskiego, widzimy, iż Amerykanie coraz intensywniej moszczą się na Kaukazie i w Azji centralnej, teraz przyszła pora na Iran – wyjaśnia.

Zdaniem profesora jednak, wobec wojny na Ukrainie amerykańską administrację dalej cechuje daleko idąca bierność.




Idź do oryginalnego materiału