Prezydent Francji Emmanuel Macron przyjął do wiadomości rezygnację byłego ministra kultury Jacka Langa z kierowania Instytutem Świata Arabskiego w Paryżu. Prokuratura finansowa wszczęła w weekend postępowanie przeciwko Langowi i jego córce Caroline po tym, jak ich nazwiska pojawiły się w dokumentach dotyczących afery Jeffreya Epsteina.
Macron wezwał wymiar sprawiedliwości, by "wykonać swą pracę w sposób niezależny i w spokoju".
Prezydent zaapelował także o "prawdziwą pracę dziennikarską" w tej sprawie. Podkreślił, iż afera Epsteina podsyca liczne teorie spiskowe. Sam nie chce "brać udziału w debacie publicznej na ten temat".
Jack Lang zrezygnował z kierowania Instytutem Świata Arabskiego w Paryżu. Macron "przyjął do wiadomości" tę decyzję. Źródła nie podają dowodów na udział Langa w działaniach Epsteina. Sam Lang wyjaśnił, iż znał Epsteina, ale nie mógł podejrzewać, iż jest przestępcą.
Tło afery
Sąd stanowy na Florydzie skazał Jeffreya Epsteina w 2008 roku za wykorzystywanie seksualne nieletnich. W 2019 roku prokuratura federalna postawiła mu zarzuty dotyczące handlu ludźmi w celu wykorzystania seksualnego. Zmarł w tym samym roku w areszcie, popełniając samobójstwo.
Macron opisał działalność Epsteina jako bardzo rozległy "system". Epstein utrzymywał kontakty z politykami i gwiazdami show-biznesu z całego świata, zmuszając młode kobiety i dziewczęta do prostytucji.
Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).








