W moim archiwum - otworzyła się wypowiedź - nieżyjącego już dziennikarza Eugeniusza Tuzow Lubańskiego sprzed 10 lat. „Gdy jadę z Polski do Kijowa - to wracam tylko do rodziny. Potem trzy dni nie wychodzę na ulicę, bo nie chcę widzieć kijowską codzienność. Bez Polski po prostu umieram ostatnio. Jeszcze przed Majdanem poczułem się straszną obcość
[...]