Protesty w cieniu potężnego ataku Rosji. Mieszkańcy Kijowa nie odpuszczają

polsatnews.pl 19 godzin temu

Niedziela to czwarty dzień protestów przeciwko dymisji ministra obrony Ukrainy Mychajło Fedorowa. Zgromadzeni w Kijowie uczestnicy domagają się odwołania naczelnego dowódcy Sił Zbrojnych Ukrainy Ołeksandra Syrskiego. Tymczasem Rosjanie przeprowadzili w nocy z soboty na niedzielę potężny atak na stolicę Ukrainy.

PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO
Uczestnicy protestu w Kijowie

Niedziela to czwarty dzień protestów w pobliżu Teatru im. Iwana Franki w Kijowie. Uczestnicy zgromadzenia sprzeciwiają się dymisji Mychajło Fedorowa ze stanowiska ministra obrony.

Na miejscu w niedzielę zebrały się setki osób - podał korespondent portalu TSN.ua.

Protesty w Kijowie. Manifestanci sprzeciwiają się dymisji ministra

Dmytro Koziatynski, weteran służby medycznej, podkreślił, iż protesty będą kontynuowane do momentu, aż prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odwoła naczelnego dowódcę Ołeksandra Syrskiego i mianuje Fiodorowa ministrem obrony - relacjonuje serwis.

ZOBACZ: Rosja uderzyła w cywilny statek. Są ofiary, trwa akcja ratunkowa

- Oczekujemy, iż prezydent posłucha społeczeństwa i podejmie adekwatną decyzję - powiedział weteran.

W sobotę "Financial Times", powołując się na źródło przekazał, iż Zełenski rozważa odwołanie naczelnego dowódcy Sił Zbrojnych Ukrainy Ołeksandra Syrskiego.

Wojna w Ukrainie. Nocne ataki na Kijów

Protesty odbywają się w cieniu nocnych ataków Rosji na Kijów. Według ukraińskich mediów ostatnie uderzenie przeprowadzone w nocy z soboty na niedzielę było największym ostrzałem stolicy z użyciem pocisków balistycznych od początku pełnoskalowej wojny. Jedna osoba zginęła, a 15 zostało rannych.

Pożary wybuchły w pięciu dzielnicach miasta, a służby ratunkowe przez całą noc usuwały skutki uderzeń. Najciężej rannych przewieziono do szpitali.

ZOBACZ: Pikiety przed ambasadą Ukrainy. Manifestanci z jasną deklaracją

Rosyjskie rakiety uszkodziły budynki mieszkalne i obiekty cywilne, w tym centrum handlowe oraz stację metra Łukjaniwska. W niedzielę rano w Kijowie ponownie ogłoszono alarm przeciwlotniczy.


Mer Kijowa Witalij Kliczko poinformował, iż po serii potężnych eksplozji w różnych częściach miasta wybuchły pożary. Ogień objął m.in. akademik, blok mieszkalny i supermarket.

Według ukraińskich kanałów monitorujących przebieg wojny Rosja wystrzeliła w kierunku Kijowa około 40 rakiet balistycznych w ciągu około 40 minut. Miały to być pociski Iskander-M i Cyrkon oraz rakiety wykorzystywane w systemach S-400.

Idź do oryginalnego materiału