Niedziela to czwarty dzień protestów przeciwko dymisji ministra obrony Ukrainy Mychajło Fedorowa. Zgromadzeni w Kijowie uczestnicy domagają się odwołania naczelnego dowódcy Sił Zbrojnych Ukrainy Ołeksandra Syrskiego. Tymczasem Rosjanie przeprowadzili w nocy z soboty na niedzielę potężny atak na stolicę Ukrainy.
Protesty w cieniu potężnego ataku Rosji. Mieszkańcy Kijowa nie odpuszczają

Niedziela to czwarty dzień protestów w pobliżu Teatru im. Iwana Franki w Kijowie. Uczestnicy zgromadzenia sprzeciwiają się dymisji Mychajło Fedorowa ze stanowiska ministra obrony.
Na miejscu w niedzielę zebrały się setki osób - podał korespondent portalu TSN.ua.
Protesty w Kijowie. Manifestanci sprzeciwiają się dymisji ministra
Dmytro Koziatynski, weteran służby medycznej, podkreślił, iż protesty będą kontynuowane do momentu, aż prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odwoła naczelnego dowódcę Ołeksandra Syrskiego i mianuje Fiodorowa ministrem obrony - relacjonuje serwis.
ZOBACZ: Rosja uderzyła w cywilny statek. Są ofiary, trwa akcja ratunkowa
- Oczekujemy, iż prezydent posłucha społeczeństwa i podejmie adekwatną decyzję - powiedział weteran.
W sobotę "Financial Times", powołując się na źródło przekazał, iż Zełenski rozważa odwołanie naczelnego dowódcy Sił Zbrojnych Ukrainy Ołeksandra Syrskiego.
Wojna w Ukrainie. Nocne ataki na Kijów
Protesty odbywają się w cieniu nocnych ataków Rosji na Kijów. Według ukraińskich mediów ostatnie uderzenie przeprowadzone w nocy z soboty na niedzielę było największym ostrzałem stolicy z użyciem pocisków balistycznych od początku pełnoskalowej wojny. Jedna osoba zginęła, a 15 zostało rannych.
Pożary wybuchły w pięciu dzielnicach miasta, a służby ratunkowe przez całą noc usuwały skutki uderzeń. Najciężej rannych przewieziono do szpitali.
ZOBACZ: Pikiety przed ambasadą Ukrainy. Manifestanci z jasną deklaracją
Rosyjskie rakiety uszkodziły budynki mieszkalne i obiekty cywilne, w tym centrum handlowe oraz stację metra Łukjaniwska. W niedzielę rano w Kijowie ponownie ogłoszono alarm przeciwlotniczy.
Mer Kijowa Witalij Kliczko poinformował, iż po serii potężnych eksplozji w różnych częściach miasta wybuchły pożary. Ogień objął m.in. akademik, blok mieszkalny i supermarket.
Według ukraińskich kanałów monitorujących przebieg wojny Rosja wystrzeliła w kierunku Kijowa około 40 rakiet balistycznych w ciągu około 40 minut. Miały to być pociski Iskander-M i Cyrkon oraz rakiety wykorzystywane w systemach S-400.










