PRYWATNA APLIKACJA MOŻE WSPIERAĆ OSTRZEGANIE. NIE MOŻE GO ZASTĘPOWAĆ
Aplikacja Strażnik, rozwijana oddolnie przez Piotra Kukiera z Lublina, zdobywa coraz większą popularność jako dodatkowe źródło informacji o potencjalnych zagrożeniach. O jej roli i związanych z nią ryzykach dla XYZ mówił Marcel Rutkowski, analityk Obserwatorium Bezpieczeństwa.
„Prywatne rozwiązania, takie jak aplikacja „Strażnik”, mogą pełnić jedynie funkcję narzędzia uzupełniającego”.
Jak podkreśla nasz analityk, w sytuacji kryzysowej szczególne znaczenie ma spójność i wiarygodność komunikacji. Duża liczba nieskoordynowanych kanałów może prowadzić do chaosu informacyjnego, utrudniać ocenę sytuacji, a także sprzyjać dezinformacji i osłabiać zaufanie do oficjalnych ostrzeżeń.
Przykładem tego ryzyka była sytuacja z 28 września, gdy wizualizacja w aplikacji mogła sugerować obecność rosyjskiego drona po polskiej stronie granicy. Informacja ta okazała się nieprawdziwa, a twórca aplikacji gwałtownie wprowadził poprawkę.
Podstawą działania w sytuacji zagrożenia powinny pozostawać oficjalne komunikaty administracji publicznej i służb, a rozwiązania prywatne mogą stanowić ich wartościowe uzupełnienie.
Więcej w materiale XYZ. Link w pierwszym komentarzu!
#ObserwatoriumBezpieczeństwa #Bezpieczeństwo #OchronaLudności #Ostrzeganie #AlertRCB #Strażnik #Dezinformacja
@obserwujący








#PRYWATNA #APLIKACJA #MOŻE #WSPIERAĆ #OSTRZEGANIE #NIE #MOŻE #ZASTĘPOWAĆAplikacja #Strażnik #rozwijana..
Żródło materiału: Obserwatorium Bezpieczeństwa










