Przedstawiciele kilkunastu wiodących spółek z branży zbrojeniowej państw NATO dyskutowali na temat bezpieczeństwa, podczas spotkania z Markiem Rutte, sekretarzem generalnym NATO, które odbyło się w Brukseli. Uczestniczył w nim również Marcin Ożóg, członek zarządu MESKO S.A.
Spotkanie było jednym z elementów przygotowań do szczytu NATO, zaplanowanego na 7-8 lipca w Ankarze. Rozpocznie go Forum Przemysłu Obronnego NATO, na którym ma być omawiany stopień realizacji zobowiązania Sojuszników do inwestowania 5 procent swojego PKB na wydatki związane z obroną i bezpieczeństwem. Takie deklaracje zostały złożone podczas ubiegłorocznego szczytu.
W związku z tym przedstawiciele branży zbrojeniowej podczas spotkania z Markiem Rutte mówili m.in. o tym, jakie postępy poczyniła branża w ciągu ostatniego roku, co jest priorytetem w ich działaniach, o postępie oraz przyspieszeniu rozwoju produkcji przemysłowej w budowaniu zdolności obronnych potrzebnych Sojuszowi.
Uczestnicy spotkania dyskutowali także o tym, czego przemysł oczekuje od najbliższego szczytu NATO oraz o najpilniejszych problemach i przeszkodach, które wciąż stoją na drodze w zwiększeniu zdolności produkcyjnych.
Marcin Ożóg, członek zarządu MESKo S.A. podczas swojego wystąpienia podkreślał, iż polska spółka MESKO przechodzi w tej chwili bardzo duży proces inwestycyjny.
– W nadchodzących latach planujemy dalej inwestować w rozwój naszej produkcji. Dwie umowy dotyczące budowy fabryki korpusów amunicji kalibru 155 mm w Kraśniku oraz kooperacja z francuskim EURENCO, która ma na celu założenie wspólnego przedsięwzięcia, dotyczącego produkcji ładunków modularnych do niej pozwoli nam w ciągu dwóch lat osiągnąć poziom produkcji 150 tysięcy amunicji rocznie – mówił.
Marcin Ożóg przypomniał, iż dotychczasowe inwestycje już spowodowały, iż dynamicznie wzrosła produkcja amunicji małego kalibru – z 50 do 250 milionów rocznie, czyli miliona nabojów dziennie. Dodał, iż wzrost produkcji dotyczy także przenośnych, przeciwlotniczych zestawów rakietowych PIORUN.
Przedstawiciele branży zbrojeniowej wskazywali też na problemy dotyczące zwiększenie produkcji i wzmocnienia możliwości armii NATO.
Wskazywali na potrzebę wsparcia NATO i Unii Europejskiej w celu uproszczenia przepisów i skrócenia procedur, np. licencyjnych.
Oczekują także, iż na szczycie NATO w Ankarze zostanie przedstawiony pogląd, iż rządy i przemysł muszą współpracować, bo bez silnej zdolności przemysłowej trudno zbudować prawdziwe zdolności militarne.
Najbliższy szczyt ma pokazać m.in. nowe możliwości, które NATO będzie wdrażać jako Sojusz, zachęcić do podjęcia zobowiązań przez sojuszników o wspólnej produkcji i zakupie większej ilości sprzętu poprzez umowy o koprodukcji, wielonarodowe inicjatywy zakupowe i rozwój zdolności, albo kontrakty ramowe. Kraje członkowskie NATO mają także zobowiązać się do wspierania innowacji, szczególnie w obszarze obrony powietrznej i przeciwrakietowej oraz przestrzeni kosmicznej.












