“Przeszedłem na stronę wolności”: historia Kozaka z Kubania, który walczy za Ukr…

migranciwpolsce.pl 1 godzina temu


Jak informuje Biełsat:
“Przeszedłem na stronę wolności”: historia Kozaka z Kubania, który walczy za Ukrainę

Roman, ps. Kubań, urodził się w Rosji. W wieku 18 lat wpadł w ręce FSB, opuścił Rosję i dołączył do Sił Zbrojnych Ukrainy.

W wywiadzie dla Suspilne Krym Roman opowiedział, iż podoba mu się Ukraina, gdyż przypomina mu Kubań. Żołnierz przypomina, iż Kozacy kubańscy zostali przesiedleni z Zaporoża.

“Ich krew płynie również we mnie” – oświadcza Roman.

-Niestety są też “Kozacy”, którzy walczą po stronie Rosji. Idioci, inaczej nie powiesz. Wielu z nich choćby nie ma kozackich korzeni. Jeszcze przed pełnowymiarową wojną spieraliśmy się z nimi na tle politycznym i ideologicznym. Mieliśmy na Kubaniu taki ośrodek, w którym ludzie mieli bardzo dobry stosunek do Ukrainy i czuli się z nią bliżej związani.
Miałem 17 lat, kiedy wybuchła pełnowymiarowa wojna. […] Po ukończeniu 18 lat, złożyłem wniosek o paszport zagraniczny. Z powodu moich proukraińskich poglądów byłem przesłuchiwany przez FSB. Rosja uważa to za separatyzm, bo jestem za tym, żeby kozackie ziemie nie podlegały Moskwie. […] Byłem aktywny w mediach społecznościowych, wypowiadałem się za Ukrainą i FSB to zauważyła. […] Przesłuchanie trwało dwie godziny. Wtedy zrozumiałem, iż trzeba jak najszybciej wyjechać. Od momentu otrzymania paszportu do wyjazdu minęły trzy dni. Nie zwlekałem.

Roman przyjechał na Ukrainę latem 2023 roku. Najpierw Kozak służył w jednej z jednostek ukraińskiego wywiadu wojskowego. Później zainteresował się dronami i zaczął pracować przy produkcji amunicji, w tym bezzałogowców.

Krewni żołnierza byli zszokowani jego wyborem. Roman nie utrzymuje z nimi żadnego kontaktu.

-Jest to cena, którą zapłaciłem za swoją drogę – straciłem rodzinę. Wiadomo, iż człowiekowi jest źle, gdy nie ma bliskich. Jednak przeszedłem na stronę wolności. choćby gdyby wojna nie wybuchła, i tak pojechałbym na Ukrainę, bo tam ludzie myślą i czują podobnie, jak ja – mówi Roman.

Żołnierz swobodnie posługuje się językiem ukraińskim i podkreśla, iż jego język to “ukraiński ukraiński”. Ukraińskiego Roman uczył się od starszych mieszkańców. Na Kubaniu panowała całkowita rusyfikacja. Szkoła, do której chodził, była ukraińskojęzyczna do 1933 roku.

Na pytanie o przyszłości Rosji i Kubania Roman stanowczo odpowiada, iż przyszłość Rosji go nie interesuje.

-Jestem za tym, żeby ona w ogóle nie istniała. Nie wierzę, iż „naród rosyjski” istnieje – to historia poddaństwa. Rosję powinno się podzielić na wiele małych państw. To byłoby adekwatne. jeżeli chodzi o Kubań, to chciałbym, żeby był wolny – podkreśla żołnierz.

-Najwspanialszym zwycięstwem jest rozpad Federacji Rosyjskiej. Żeby Rosja została podzielona na małe minipaństwa. To byłby jedyny gwarant naszej niepodległości na wieki – dodaje Roman





#Przeszedłem #stronę #wolności #historia #Kozaka #Kubania #który #walczy #Ukr..

Żródło materiału: BIEŁSAT

Idź do oryginalnego materiału