"Proszę Państwa, prawie 44 miliardy euro, które ma trafić m.in. do polskiego przemysłu zbrojeniowego. 80% tej kwoty, 180 miliardów polskich złotych trafi do polskich spółek, do polskich przedsiębiorstw i przyniesie ze sobą również nowe technologie" – mówił podczas konferencji prasowej poseł Adam Dziedzic z PSL. Program zakłada realizację 139 projektów zgodnych z wymaganiami polskiej armii, z niskim oprocentowaniem, dziesięcioletnią karencją i spłatą rozłożoną do 2070 roku. Polska została największym beneficjentem programu SAFE spośród 19 państw europejskich uczestniczących w tym mechanizmie finansowym.
Pomimo oczywistych korzyści dla polskiego przemysłu zbrojeniowego, posłowie Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji głosowali przeciwko ustawie. "To jest rzecz niebywała i niesamowita" – komentował poseł Dziedzic, zwracając szczególną uwagę na stanowisko polityków z Podkarpacia, regionu, który ma najwięcej do zyskania na programie. Były minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak argumentował, iż rozwiązania nie są dobre dla Polski ze względu na mechanizmy warunkowości.
Obejrzyj wideo z konferencji PSL:
Hipokryzja PiS i Konfederacji?
Przedstawiciele PSL oskarżają byłą ekipę rządową o hipokryzję, przypominając, iż to właśnie premier Mateusz Morawiecki negocjował warunki dotyczące przestrzegania prawa i finansowania w relacjach z Unią Europejską. "Jeżeli dzisiaj PiS martwi się tym, iż środki finansowe nie wpłyną do naszego kraju na zbrojenia, bo może tak nastąpić w przypadku zmiany rządu, to ja życzę PiS-owi, żeby się nie martwił w takim razie. Niech ten rząd będzie do 2070 roku i takich zagrożeń nie będzie" – mówił poseł Dziedzic.
Podobną retorykę opozycja stosowała wobec Krajowego Planu Odbudowy, podczas gdy to obecna koalicja odblokowała środki z KPO. Poseł PSL przytoczył również dane dotyczące wsparcia polskiej zbrojeniówki za poprzednich rządów: "W 2020 roku cała kwota przeznaczona na zbrojenia to 68 miliardów złotych [z czego tylko 20% trafiało do polskich firm]. Rok bieżący to jest 201 miliardów złotych, z czego 40% trafia do polskich firm zbrojeniowych". Z programem SAFE ten odsetek ma wzrosnąć do 50 procent, a według niektórych źródeł choćby do 89 procent.
Kontrowersyjne zakupy ministra Błaszczaka
Podczas konferencji przedstawiciele koalicji rządzącej przypomnieli kontrowersyjne decyzje zakupowe z czasów ministra Błaszczaka. "Pragnę przypomnieć kupno samolotów F-50 bez uzbrojenia, Heimarsów bez kodów, czy też armatohaubnice K-9 bez amunicji. Te amunicje dopiero kupujemy teraz. 350 tysięcy sztuk" – wymieniał poseł Dziedzic.
Krytyce poddano także zaniedbania wobec zakładów przemysłowych. Autosan, mimo wizyty premier Beaty Szydło w 2016 roku i zapowiedzi "niesamowitej produkcji", przez cały okres rządów PiS nie produkował żadnych pojazdów wojskowych. "Zakłady, które były naprawdę w wielkiej zadyszce" – komentował poseł PSL, wskazując na obecny potencjał, jaki otwiera się przed polską zbrojeniówką.
Miliard dla DEZAMETU
Jednym z kluczowych beneficjentów programu SAFE będzie firma Dezamet z Nowej Dęby, która otrzyma wsparcie w wysokości 1,358 miliarda złotych na zwiększenie mocy produkcyjnych amunicji wielkokalibrowej 155 mm. "Potencjał dziś, który pojawia się między innymi przed Dezametem to jest 150-180 tysięcy sztuk amunicji rocznie, który osiągnie ta firma w przeciągu dwóch czy trzech lat" – zapowiadał poseł Dziedzic.
To największy pakiet finansowy przyznany pojedynczej firmie w ramach programu wsparcia dla Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Inwestycja obejmie zakup 60 hektarów nowych gruntów, budowę nowoczesnych obiektów produkcyjnych i magazynowych oraz zakup zaawansowanych maszyn i linii technologicznych. Dla porównania, z Korei Południowej Polska zamówiła 350 tysięcy sztuk amunicji tego samego kalibru.
Modernizacja armii przyspieszona o 7 lat?
"Pieniądze z SAFE to nie tylko modernizacja polskiej armii, ale przede wszystkim polskiego przemysłu" – podkreślał wicewojewoda podkarpacki Tomasz Lorenc podczas konferencji. Zdaniem ekspertów wojskowych i polskich generałów środki z programu pozwolą przyspieszyć modernizację polskiego wojska o około siedem lat.
Przed polską armią stoi gigantyczne wyzwanie – według zapowiedzi ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza ma ona docelowo liczyć około pół miliona żołnierzy. "Już dzisiaj armia liczy około 217 tys. żołnierzy. Ci żołnierze, Szanowni Państwo, muszą być wyposażeni w nowoczesne uzbrojenie" – argumentował wicewojewoda Lorenc. Środki z programu SAFE mają również wzmocnić konkurencyjność polskiej zbrojeniówki nie tylko na rynku krajowym i europejskim, ale i międzynarodowym.
Wsparcie dla służb
Program SAFE to nie tylko zakupy dla wojska. Środki zasilą również policję, Straż Graniczną oraz system antydronowy SAN, szczególnie istotny dla Podkarpacia, które bezpośrednio graniczy z Ukrainą. "Te środki nie tylko będą przeznaczone dla wojska, ale również dla straży granicznej, również dla policji, ale też na budowę infrastruktury podwójnego zastosowania" – wyjaśniał wicewojewoda Lorenc.
Wiceprezydent Rzeszowa Maciej Ulita, instruktor strzelecki, zwrócił uwagę na dodatkowy wymiar programu: "Zaangażowanie tego rodzaju środków w duże projekty infrastrukturalne zwolni wykorzystywane aktualnie środki i umożliwi realizowanie czegoś, co wydaje mi się niezwykle ważne, czyli bardzo rozbudowanej misji edukacyjnej". Według niego potencjał obronny to nie tylko sprzęt i wojsko, ale także świadomi obywatele, którzy w sytuacji kryzysowej będą stanowić realne wsparcie struktur państwowych.
Apel o bezpieczeństwo ponad sporami politycznymi
"Ktokolwiek dzisiaj głosuje przeciwko takim rozwiązaniom niszczy nie tylko potencjał przemysłu zbrojeniowego, ale pewnie mu nie leży w interesie bezpieczeństwa naszego kraju, co jest karygodne. Takie tematy powinny być poza sporami politycznymi i nie ma co do tego żadnej wątpliwości" – apelował poseł Dziedzic.
Program SAFE przewiduje łącznie 150 miliardów euro wsparcia dla europejskiego przemysłu obronnego w postaci nisko oprocentowanych pożyczek. Premier Donald Tusk podkreślał skalę polskiego udziału: "Pieniądze, jakie trafią do Polski z programu SAFE, są większe niż cały budżet obronny Hiszpanii czy Włoch". Komisja Europejska zaakceptowała polski plan narodowy 26 stycznia 2026 roku, dając zielone światło dla realizacji 139 projektów na kwotę 43,7 miliarda euro.



![Tarnów wspominał bohaterów Armii Krajowej [zdjęcia]](https://tarnow.ikc.pl/wp-content/uploads/2026/02/rocznica-AK-fot.-Artur-Gawle0001.jpg)






