— Ratowanie człowieczeństwa to także ratowanie swojej głowy, lek przeciw szaleństwu. Uratowanie psa z wojennej opresji daje poczucie sprawczości: nie jestem bezradny, wprawdzie nie mogę uratować kraju, ani żołnierza, który ginie w okopie, ale mogę ocalić inne życie – mówi Wojciech Tochman, autor książki „Delfiny i Belzebub” (Wydawnictwo Literackie).