Władimir Putin jest bardziej bezbronny niż kiedykolwiek - sugeruje gazeta "The Independent". Dziennikarze twierdzą, iż Ukraina, przy odpowiednim wsparciu Zachodu, może zadać Kremlowi "decydujący cios".
"Putin bezbronny". Media o wyjątkowej szansie Ukrainy

Według analityków "The Independent" sytuacja Rosji na wojnie jest wyjątkowo trudna.
Dowodem na to były niedawne słowa rosyjskiego dyktatora Władimira Putina, który w istocie przyznał, iż nie wszystko idzie zgodnie z planem i wezwał do powrotu do rozmów pokojowych w momencie, gdy ukraińskie rakiety uderzały w rosyjskie rafinerie i inne najważniejsze obiekty tamtejszej infrastruktury.
"The Independent": Putin wyraźnie zaniepokojony
Według gazety, przywódca Kremla jest wyraźnie zaniepokojony: lotniska w kraju są zamykane, logistyka wojskowa doświadcza poważnych zakłóceń, a poparcie dla wojny wśród ludności stopniowo słabnie.
Jednocześnie rosyjskie media państwowe nie są już w stanie sztucznie podtrzymywać dotychczasowego poziomu entuzjazmu wokół tzw. Specjalnej Operacji Wojskowej.
ZOBACZ: Zełenski może stracić najwyższe czeskie odznaczenie. "Nie możemy milczeć"
W niedzielnym wywiadzie dla propagandowych kremlowskich mediów Putin przyznał, iż Rosja walczy z niedoborem paliwa z powodu ukraińskich ataków dronów.
Rosyjski dyktator przyznaje, iż ataki Ukrainy są skuteczne
Najbliższe otoczenie dyktatora coraz częściej narzeka również, iż porozumienie, które ich zdaniem zostało osiągnięte między prezydentem USA Donaldem Trumpem a Putinem na szczycie w Anchorage w zeszłym roku, nie jest już popierane przez prezydenta USA. Wówczas chodziło w nim o zgodę na przekazanie Moskwie kontroli nad 20 proc. terytorium Ukrainy.
"Trump lubi wspierać zwycięzców. Do tej pory wspierał Rosję, kraj, który w lutym 2022 roku rozpoczął pełną inwazję na demokratyczne państwo europejskie. Teraz być może nadszedł czas, aby sekretarz generalny NATO, Mark Rutte, wyjaśnił 47. prezydentowi USA, iż sojusznicy Sojuszu rzeczywiście dokładają wszelkich starań, aby wesprzeć Ukrainę, choćby bez bezpośredniego wsparcia wojskowego ze strony Stanów Zjednoczonych (poza wywiadem)" - czytamy w artykule.
Zauważono, iż sam Putin wydaje się wierzyć, iż ataki na rafinerię przynoszą zamierzony efekt. "Rosja, jak wielokrotnie powtarzano, jest gotowa do rozmów pokojowych z Ukrainą" - powiedział prezydent Rosji w zeszłym tygodniu. Według analityków brzmiało to wręcz jak prośba o powrót do czasów, gdy zachodni sojusznicy Ukrainy byli przekonani o słabości Kijowa. Stwierdził, iż Moskwa jest gotowa "działać w oparciu o porozumienia osiągnięte wcześniej w Stambule - porozumienia, które - przypominam - zostały wówczas zainicjowane przez delegację ukraińską".
ZOBACZ: Rosyjska propaganda puszczona w ruch. Zacharowa odpowiedziała Kosiniakowi-Kamyszowi
Teraz, gdy Ukraina przejęła inicjatywę w wojnie, skutecznie dominuje na Morzu Czarnym i zmusiła Kreml do rozważenia zakazu eksportu oleju napędowego, retoryka przedstawicieli Kremla uległa zmianie. Ich wypowiedzi coraz częściej brzmią obraźliwie i oburzająco.
Uwaga Trumpa skupia się w tej chwili na wojnie z Iranem. Jednocześnie konflikt ten jedynie wzmocnił reputację Ukrainy po tym, jak Kijów zaoferował sojusznikom USA w Zatoce Perskiej system ochrony przed dronami.
Gazeta przypomina o spotkaniu Trump-Putin
Jak dotąd Trump nie odniósł sukcesu w swojej kampanii na Bliskim Wschodzie. Gazeta dodała, iż być może teraz szuka łatwiejszego zwycięstwa politycznego, a Kreml doskonale zdaje sobie sprawę, iż otwiera to nowe możliwości dla prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Niedawno doradca Putina, Jurij Uszakow, powiedział, iż tylko jedna strona pozostaje wierna porozumieniom zawartym w Anchorage, które przewidywały przekazanie części terytorium Ukrainy Moskwie w zamian za "pokój".
"Druga strona, jak się okazuje, nie była w stanie w pełni wywiązać się ze swojej części zobowiązań" - powiedział, mając na myśli Stany Zjednoczone, uważają autorzy. Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow zasugerował, iż szczyt w Anchorage może być amerykańską "sztuczką, mającą na celu zyskanie czasu w dozbrojenie reżimu w Kijowie".
ZOBACZ: Ukraińcy reagują na słowa szefa MON. Padły na antenie Polsat News
Jego zastępca Siergiej Riabkow również oskarżył Stany Zjednoczone o wycofywanie się z "fundamentalnych porozumień" osiągniętych na spotkaniu na Alasce. "Widzimy również, iż kurs Waszyngtonu coraz bardziej zbliża się do najbardziej agresywnej polityki antyrosyjskiej prowadzonej przez najbliższych europejskich sojuszników Stanów Zjednoczonych, Wielką Brytanię i Francję" - powiedział Riabkow po spotkaniu Zełenskiego i Trumpa na szczycie G7.
Sytuacja na Krymie jest szczególnie trudna. Według mianowanego przez Rosję gubernatora Sewastopola, Michaiła Rozwożajewa, władze zostały zmuszone do wprowadzenia szeregu środków nadzwyczajnych. Np. transport publiczny przestaje działać o godzinie 22:00, a duże sklepy i kawiarnie są zamknięte.
Media: Słabość Kremla szansą dla Ukrainy
Dziennikarze sugerują, iż istnieje droga, którą Europa, a choćby Stany Zjednoczone, mogą wykorzystać. Polega ona na konsolidacji sukcesów Ukrainy na polu bitwy, pomagając Kijowowi nie tylko ustabilizować linię frontu, ale ostatecznie przełamać rosyjską logistykę wojskową, co mogłoby doprowadzić do całkowitego załamania frontu armii rosyjskiej.
Niewykluczone, iż Ukraina jest w stanie osiągnąć to samodzielnie, kontynuując obecną, zakrojoną na szeroką skalę kampanię uderzeń średniego zasięgu na obiekty na terytoriach okupowanych przez Rosję. Klęska armii rosyjskiej stanowi poważne zagrożenie dla obecnych władz Kremla.
ZOBACZ: Bliski współpracownik Putina z radą dla Polski. "Przyznajcie Order Judasza"
Putin doskonale to rozumie. Jako osoba dobrze znająca historię własnego kraju, nie może nie pamiętać, iż to właśnie upokarzający powrót wojsk rosyjskich po I wojnie światowej był jednym z czynników, które doprowadziły do upadku caratu. Rosja jest federacją wielu republik i narodów - w istocie imperium, rządzonym z Moskwy, głównie przez przedstawicieli rosyjskiej większości.
Inguszetia, Dagestan, Tatarstan, Baszkiria, Jakucja (Jakucja), Tuwa i Buriacja mogą postrzegać klęskę militarną Rosji jako okazję do zakwestionowania jej neo-kolonialnych rządów. Regiony te dostarczają w tej chwili znaczną część żołnierzy ginących w wojnie z Ukrainą - około 35 000 miesięcznie.




![W Krakowie działa nielegalny meczet. Mieszkańcom zapewniano, iż będzie to centrum kultury [+VIDEO]](https://kresy.pl/wp-content/uploads/2026/06/Nagranie-z-krakowskiego-meczetu-fot.-Michal-Kostrzynski-zrzut-z-ekranu.jpg)





