Władimir Putin zagroził Ukrainie, iż jeżeli zakłóci obchody Dnia Zwycięstwa 9 maja w Moskwie, to na Kijów spadnie grad bomb, rakiet i dronów. - To zabieg wyjątkowej podłości i wyjątkowo bezczelne posunięcie. Rzeczywiście Putin jest przerażony, a jak Putin jest przerażony, to zaczyna działać w sposób charakterystyczny dla siebie, czyli po prostu straszyć - mówi WP Jan Piekło, były ambasador RP w Kijowie.