Władimir Putin i Karol Nawrocki mogą pojawić się na tym samym międzynarodowym szczycie. Prezydent USA Donald Trump przyznał, iż chciałby zobaczyć rosyjskiego przywódcę podczas grudniowego spotkania G20 w Miami. Polska również otrzymała zaproszenie, a nasz kraj będzie reprezentował prezydent Karol Nawrocki. W otoczeniu polskiej głowy państwa już wcześniej przyznawano, iż ewentualna obecność Putina byłaby wyjątkowo niekomfortowa.
Prezydent USA Donald Trump. Fot. ShutterstockDonald Trump ponownie zabrał głos w sprawie udziału Władimira Putina w grudniowym szczycie G20. Podczas piątkowej rozmowy z dziennikarzami, 16 października, amerykański prezydent został zapytany, czy rosyjski przywódca przyjedzie do Miami.
Trump nie potwierdził jego obecności. Przyznał jednak, iż chciałby, aby Putin pojawił się na wydarzeniu.
„Z pewnością chciałbym, żeby tam był” – powiedział prezydent USA, zaznaczając jednocześnie, iż nie wie, czy rosyjski przywódca ostatecznie przyjmie zaproszenie.
Trump zaprasza Putina na G20. Szczyt odbędzie się w grudniu
Tegoroczny szczyt G20 zaplanowano na 14–15 grudnia w Miami na Florydzie. Gospodarzem wydarzenia będzie Donald Trump, a w spotkaniu mają uczestniczyć przywódcy najważniejszych światowych gospodarek.
Zaproszenie dla Władimira Putina nie jest nową inicjatywą. Już we wrześniu amerykański sekretarz stanu Marco Rubio poinformował, iż administracja USA chce udziału rosyjskiego prezydenta w wydarzeniu.
Rubio przekazał tę informację po spotkaniu z szefem rosyjskiej dyplomacji Siergiejem Ławrowem na marginesie Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku.
Amerykański sekretarz stanu tłumaczył wówczas, iż szczyt byłby okazją do rozmów Putina nie tylko z Donaldem Trumpem, ale także z innymi światowymi przywódcami.
Na razie nie ma jednak potwierdzenia, iż rosyjski prezydent rzeczywiście pojawi się w Miami. Jego udział pozostaje jedynie możliwością, a nie przesądzonym scenariuszem.
Putin i Karol Nawrocki na jednym szczycie? Polska została zaproszona
Sytuacja jest szczególnie istotna z perspektywy Polski. Nasz kraj otrzymał zaproszenie na grudniowe spotkanie G20, a w Miami ma go reprezentować prezydent Karol Nawrocki.
Oznacza to, iż w przypadku przyjazdu Putina obaj przywódcy mogliby uczestniczyć w tym samym wydarzeniu.
Nie oznacza to jednak, iż zaplanowano ich bezpośrednie spotkanie, rozmowę dwustronną czy wspólne wystąpienie.
Ewentualna obecność rosyjskiego prezydenta budzi w Polsce poważne zastrzeżenia, przede wszystkim z powodu trwającej wojny w Ukrainie.
Pod koniec września szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta RP Marcin Przydacz odniósł się do możliwości pojawienia się Putina na szczycie.
Przyznał, iż byłaby to sytuacja „wysoce niekomfortowa”.
Jednocześnie zaznaczył, iż Polska bierze udział w spotkaniu jako zaproszony gość i nie decyduje o składzie G20 ani o tym, którzy przywódcy uczestniczą w jego obradach.
Amerykańscy senatorowie sprzeciwiają się zaproszeniu Putina
Zaproszenie rosyjskiego prezydenta wywołało kontrowersje również w samych Stanach Zjednoczonych.
Grupa senatorów reprezentujących zarówno Partię Demokratyczną, jak i Partię Republikańską wezwała Donalda Trumpa do wycofania zaproszenia.
Sprawa wywołuje dyskusję o tym, czy rosyjski przywódca powinien uczestniczyć w międzynarodowym szczycie w czasie prowadzonej przez Rosję wojny przeciwko Ukrainie.
Krytycy jego ewentualnego udziału zwracają uwagę na odpowiedzialność rosyjskich władz za działania wojenne i sytuację ludności cywilnej.
Z kolei amerykańska administracja przedstawia możliwość udziału Putina jako okazję do prowadzenia rozmów dyplomatycznych.
G20 jest forum skupiającym największe gospodarki świata. W jego skład wchodzi 19 państw oraz Unia Europejska i Unia Afrykańska. Polska nie jest stałym członkiem tej grupy, dlatego jej udział wynika ze specjalnego zaproszenia.
Trump wierzy, iż Putin posłucha papieża Leona XIV
Podczas piątkowej rozmowy z dziennikarzami Donald Trump odniósł się również do kontaktu Władimira Putina z papieżem Leonem XIV.
Papież przeprowadził rozmowę telefoniczną z rosyjskim prezydentem podczas hospitalizacji w rzymskiej Poliklinice Gemelli.
Jednym z tematów była dramatyczna sytuacja humanitarna w okupowanych przez Rosję Oleszkach, położonych w obwodzie chersońskim na Ukrainie.
Leon XIV wyraził zaniepokojenie losem mieszkańców i apelował o stworzenie warunków umożliwiających dostarczenie pomocy oraz bezpieczną ewakuację ludności cywilnej.
Trump pozytywnie ocenił fakt, iż papież rozmawiał z rosyjskim przywódcą.
Zapytany, czy Putin posłucha papieża i zakończy wojnę, odpowiedział twierdząco.
„Tak. I myślę, iż on też chce zakończyć wojnę” – stwierdził amerykański prezydent.
Słowa Trumpa są jednak jego oceną intencji rosyjskiego przywódcy. Nie stanowią potwierdzenia, iż Kreml zamierza zakończyć działania wojenne lub zgodził się na konkretne warunki pokoju.
Dramatyczna sytuacja w Oleszkach. Około 2 tys. osób potrzebuje pomocy
Rozmowa papieża z Putinem dotyczyła między innymi sytuacji mieszkańców Oleszek. Miasto znajduje się około 4 km od Chersonia, na okupowanym przez Rosję lewym brzegu Dniepru.
Według informacji przekazywanych przez ukraińskie władze przebywa tam około 2 tys. osób, w tym 50 dzieci. Mieszkańcy mają zmagać się z poważnymi brakami żywności i wody.
Dodatkowym zagrożeniem są zaminowane drogi oraz aktywność dronów, które utrudniają dostarczanie zaopatrzenia i opuszczanie miasta.
Ukraińska administracja informowała również o przypadkach odbierania mieszkańcom żywności dostarczanej przez ukraińskie wojsko.
Kreml przekazał, iż popiera watykańską inicjatywę dotyczącą stworzenia warunków do zapewnienia bezpieczeństwa ludności i organizowania dostaw pomocy.
Nie ogłoszono jednak porozumienia gwarantującego bezpieczny dostęp organizacjom humanitarnym ani uzgodnionej ewakuacji mieszkańców.
Grudniowy szczyt może postawić Polskę przed trudnym wyborem
Zapowiadany szczyt G20 w Miami może stać się jednym z najważniejszych wydarzeń dyplomatycznych końcówki 2026 roku.
Dla Polski istotne będzie nie tylko uczestnictwo w rozmowach dotyczących gospodarki i bezpieczeństwa międzynarodowego, ale również ewentualna obecność Władimira Putina.
Gdyby rosyjski prezydent zdecydował się przyjechać, Karol Nawrocki znalazłby się na tym samym forum co przywódca państwa prowadzącego wojnę przeciwko Ukrainie.
Nie wiadomo jednak, czy do takiej sytuacji dojdzie. Dotychczas nie potwierdzono uczestnictwa Putina ani nie przedstawiono informacji o planowanym spotkaniu rosyjskiego i polskiego prezydenta.
Donald Trump jasno deklaruje, iż chciałby obecności Putina na szczycie. Polska natomiast już teraz sygnalizuje, iż taki scenariusz byłby politycznie wyjątkowo trudny.
Najbliższe tygodnie pokażą, czy rosyjski przywódca przyjmie zaproszenie i czy grudniowe spotkanie w Miami rzeczywiście zgromadzi przy jednym stole polityków, których stanowiska wobec wojny w Ukrainie pozostają diametralnie różne.












