Putin ws. uczestnictwa w Radzie Pokoju
Władimir Putin w środę (21 stycznia) podczas wideokonferencji ze stałymi członkami Rady Bezpieczeństwa Rosji wypowiedział się na temat uczestnictwa w powołanej przez Donalda Trumpa Radzie Pokoju. - Ministerstwo Spraw Zagranicznych otrzymało polecenie zapoznania się z przekazanymi nam dokumentami, skonsultowania tej kwestii z naszymi strategicznymi partnerami i dopiero po tym będziemy mogli udzielić odpowiedzi na skierowane do nas zaproszenie - przekazał Putin
REKLAMA
Rosja o rozmowach z USA ws. zamrożonych aktywów
- Moglibyśmy przekazać miliard dolarów na rzecz Rady Pokoju ze środków rosyjskich aktywów, które zostały zamrożone podczas poprzedniej administracji USA - zapowiedział Władimir Putin. Ocenił również, iż pozostała część aktywów "mogłaby zostać wykorzystana na odbudowę terytoriów, które ucierpiały w wyniku działań zbrojnych, po zawarciu porozumienia pokojowego między Rosją a Ukrainą". - Prowadzimy na ten temat rozmowy z administracją USA - mówił Putin. Nagranie z przemówienia rosyjskiego polityka opublikował w serwisie X Anton Heraszczenko, były ukraiński wiceminister spraw wewnętrznych.
Zobacz wideo Nowego planu pokojowego Putin nie podpisze, bo nie ma w nim kluczowego elementu
Spotkanie ws. Rady Pokoju
22 stycznia podczas specjalnej ceremonii na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos ma dojść do do podpisania statutu Rady Pokoju przez szefów państw i rządów, które zostały zaproszone do projektu przez Donalda Trumpa. Wydaje się on być niczym innym jak próbą stworzenia zdominowanej przez amerykańskiego prezydenta alternatywy dla Organizacji Narodów Zjednoczonych - instytucji, którą od dawna krytykował. Opłata członkowska oraz stałe uczestnictwo ma kosztować miliard dolarów. Samo przystąpienie danego kraju i bycie niestałym członkiem nie wiązałoby się z kosztami. Wówczas taka kadencja trwałaby trzy lata. W skład Rady Pokoju mają wejść przedstawiciele około 60 państw i organizacji, wśród nich są liderzy: Polski, Francji, Niemiec, Włoch, Kanady, Rosji, Białorusi i Turcji, a także reprezentanci regionu Bliskiego Wschodu. Większość europejskich liderów nie zdecydowało, czy chce do niej przystąpić.
Więcej na podobny temat przeczytasz w artykule: "Człowiek Trumpa o "histerii" i relacjach z Europą. Bessent: Nigdy nie były bliższe".
Źródła:tass.ru, Anton Heraszczenko (X), IAR








