Putin ma kłopoty. Tym razem mówią o tym prokremlowscy ekonomiści. "Kryzys został potwierdzony"
Zdjęcie: Prezydent Rosji Władimir Putin w Sankt Petersburgu, Rosja, 21 grudnia 2025 r.
Gdy o kryzysie mówią choćby ci, którzy zwykle uspokajają, warto przestać udawać, iż nic się nie dzieje. Prokremlowscy ekonomiści oficjalnie potwierdzili, iż rosyjski sektor bankowy spełnia już formalne kryteria kryzysu. Choć nie doszło do paniki ani fali bankructw, problemy są realne i narastają. Władze próbują je tłumić restrukturyzacją długów, regulacyjnymi ulgami i pieniędzmi z państwowych rezerw. To pozwala kupić czas, ale nie rozwiązuje źródła problemu. Skoro alarm biją choćby ludzie bliscy Kremlowi, sytuacja musi być poważna.









