Minister spraw zagranicznych Estonii ostrzega, iż Rosja planuje wysłać setki tysięcy rosyjskich żołnierzy w głąb Europy po zakończeniu wojny w Ukrainie, aby "siać spustoszenie". - Musimy działać teraz, Europa nie jest gotowa na pokój - podkreślił Margus Tsahkna.
"Putin nie chce tych szaleńców w Rosji". Z frontu trafią do państw Europy?

Minister spraw zagranicznych Estonii Margus Tsahkna stwierdził, iż w przypadku zawieszenia broni w Ukrainie Władimir Putin wyśle setki tysięcy rosyjskich żołnierzy z frontu w głąb Europy, aby "siać spustoszenie". Z tego względu rząd w Tallinie proponuje wprowadzenie całkowitego zakazu wjazdu do strefy Schengen dla Rosjan, którzy walczyli w wojnie przeciw Ukrainie.
ZOBACZ: Viktor Orban skarży się w liście do Putina. Z Moskwy spłynęła odpowiedź
Obejmowałby on również embarga na wizy pracownicze i pozwolenia na pobyt w Unii Europejskiej. - W Rosji jest w tej chwili blisko milion kombatantów. Już teraz Putin wykorzystuje tych ludzi do przeprowadzania ataków na nasze społeczeństwa. Ale kiedy nadejdzie pokój, do Europy przybędą setki tysięcy rosyjskich kombatantów - powiedział w rozmowie z brytyjskim dziennikiem "The Telegraph".
Fala żołnierzy z Rosji w UE? "Bardzo nagłe zagrożenie dla bezpieczeństwa"
Zdaniem szefa MSZ Estonii wspomniani Rosjanie "na pewno nie przyjadą uczciwie zarabiać na życie i płacić podatki". Przyjadą z naprawdę złymi intencjami. Już teraz widzimy, jak rosyjskie agencje specjalne organizują różne ataki w Europie - nadmienił Margus Tsahkna.
Estończycy obawiają się, iż dyktator z Kremla wykorzysta każdą przerwę w walkach w Ukrainie, aby ponownie skierować swoją agresję na Europę poprzez wojnę hybrydową. Jak podaje "The Telegraph", w ciągu ostatnich sześciu miesięcy tamtejsze służby bezpieczeństwa badały, w jaki sposób Putin mógłby wykorzystać byłych żołnierzy do nasilania wojny hybrydowej przeciwko NATO.
- Są idealni do tej misji. Mają zdecydowanie bardzo złe doświadczenia, które odcisnęły piętno na psychice. Wiadomo, iż zabijali, gwałcili... Więc jest to bardzo, bardzo nagłe zagrożenie dla bezpieczeństwa Europy - podkreślił Tsahkna.
Putin naśle walczących w Ukrainie do państw UE? "Nie chce szaleńców w Rosji"
W nocie dyplomatycznej przekazanej ministrom spraw zagranicznych UE, do której dotarł brytyjski dziennik, Estonia ostrzega, iż około 1,5 miliona obywateli Rosji wzięło udział w wojnie na Ukrainie, a około 640 tysięcy przez cały czas pozostaje w czynnej służbie. - Widzimy na polu bitwy byłych więźniów, a Putin nie chce wszystkich tych szaleńców w Rosji - uznał szef estońskiego MSZ.
ZOBACZ: Bardziej ufają UE niż władzom w kraju. Zaskakujące wyniki sondażu
Jak wskazał, "zostaną oni wykorzystani jako broń". - Zostaną wysłani do Europy... Jako NATO wiemy dokładnie, jak walczyć z rosyjskim wojskiem, ale to jest bardziej niebezpieczne i musimy działać teraz, póki oni przez cały czas tkwią na polu bitwy - alarmował w rozmowie z "The Telegraph".
Estonia nałożyła zakaz wjazdu do tego kraju na 261 kombatantów w obawie przed przestępstwami popełnianymi przez byłych żołnierzy. "Aż 180 tys. skazanych więźniów zostało zwerbowanych bezpośrednio z rosyjskich kolonii karnych do specjalnych jednostek wojskowych" - podały estońskie służby wywiadowcze w swoim dokumencie.
Jak zaznaczyły, "wielu powracających popełniło już poważne przestępstwa". "Łączna liczba tych przestępstw osiągnęła w Rosji najwyższy poziom od 15 lat w pierwszym kwartale 2025 roku, a wzrost ten jest prawdopodobnie związany z masowym powrotem kombatantów" - wskazano w oświadczeniu.
Co stanie się w Europie po zawieszeniu broni w Ukrainie? "Nie jesteśmy gotowi"
Tsahkna powiedział, iż otrzymał pozytywne opinie od swoich kolegów na temat swoich propozycji dotyczących wprowadzenia zakazu w całej UE, a premierzy i prezydenci państw członkowskich mogą wydać wytyczne polityczne podczas następnego spotkania w Brukseli.
Tallin udostępnia nazwiska rosyjskich żołnierzy podejrzewanych o to, iż po zawieszeniu broni w Ukrainie mogą próbować przedostać się do UE. - Musimy zrobić to teraz. Nie jesteśmy gotowi na pokój, Europa nie jest gotowa na pokój - zaznaczył szef estońskiej dyplomacji.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni









