Putin ogra Zachód przy stole? "Negocjacje" to jego cicha broń. A prawdziwa stawka tej gry wykracza daleko poza Ukrainę [OPINIA]
Zdjęcie: Prezydent Rosji Władimir Putin podczas corocznej konferencji prasowej podsumowującej rok, Moskwa, Rosja, 19 grudnia 2025 r.
Negocjacje z Rosją coraz bardziej przypominają instrument presji niż drogę do rozejmu. W tej strategii czas staje się bronią — im dłużej realizowane są rozmowy, tym większa szansa na zmęczenie Zachodu i utrwalenie faktów dokonanych. Kreml nie musi dziś wygrywać spektakularnie. Wystarczy, iż przeczeka, podzieli sojuszników i zalegalizuje to, co zdobył siłą. Stawką nie jest tylko Donbas czy Krym, ale cały porządek bezpieczeństwa w Europie — od Morza Czarnego po Bałtyk. Uznanie rosyjskich zdobyczy oznaczałoby precedens, który zmieni reguły gry w całej Europie. W efekcie stół negocjacyjny przestaje być miejscem wygaszania wojny, a staje się jej kolejnym narzędziem — cichszym, ale nie mniej skutecznym.











![Jedno miasto, dziesiątki spojrzeń. Odkryj świat na nowo z fotografami z OTF [ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/pxl_20260213_165558475.jpg)



