Sytuacja na rynku gazu jest już niezwykle napięta z powodu zakłóceń spowodowanych wojną iracko-irańską. Prezydent Rosji Władimir Putin (73) grozi wstrzymaniem dostaw do UE. „Inne rynki właśnie się otwierają. I być może korzystniejsze będzie dla nas natychmiastowe wstrzymanie dostaw na rynek europejski” – powiedział Putin w wywiadzie dla rosyjskiej telewizji państwowej, opublikowanym również przez Kreml.
Ceny gazu w Europie ostatnio gwałtownie wzrosły. W związku z atakami na instalacje, Katar wstrzymał produkcję skroplonego gazu ziemnego (LNG). Katar jest jednym z czołowych producentów LNG na świecie. choćby gdyby mógł kontynuować produkcję, w tej chwili kilka gazu wypływałoby z kraju: około 20 procent światowego LNG jest transportowane przez w tej chwili zablokowaną Cieśninę Ormuz.
Gdyby Rosja wstrzymała teraz dostawy gazu do Europy, uniemożliwiłoby to wdrożenie sankcji UE. W końcu Unia Europejska dąży do całkowitego wyeliminowania zależności od rosyjskich dostaw gazu – ale nie wcześniej niż pod koniec 2027 roku, a nie wiosną 2026 roku. Pomimo sankcji Rosja przez cały czas dostarcza Europie duże ilości gazu.
Putin powiedział, iż po prostu głośno rozważa, czy skupienie się na innych rynkach i zaistnienie na nich mogłoby być w tej chwili korzystniejsze dla Rosji. Decyzja nie zapadła, ale Putin polecił rządowi i przedsiębiorstwom rozważenie takiego kroku. Putin po raz kolejny podkreślił również, iż Rosja zamierza pozostać wiarygodnym dostawcą w Europie, ale myśli przede wszystkim o lojalnych klientach, takich jak Węgry i Słowacja.
Przynajmniej import LNG z Rosji do Europy ostatnio nieznacznie spadł. Według Eurostatu, UE zaimportowała z tego kraju skroplony gaz ziemny o wartości około 7,4 mld euro – co stanowi spadek o około 3% w porównaniu z rokiem poprzednim. Łącznie w 2025 roku zaimportowano LNG o wartości około 46 mld euro. Większość z tego importu pochodziła z USA.












