Władimir Putin oświadczył, iż Rosja nie przygotowuje się do wojny z Europą, a ostrzeżenia w tej sprawie nazwał prowokacją. Rosyjski przywódca stwierdził również, iż w krajach bałtyckich łamane są prawa osób rosyjskojęzycznych, na co Moskwa zamierza reagować w ramach "prawa humanitarnego". Podobne stwierdzenia z ust rosyjskiego dyktatora padały również przed pełnoskalową inwazją na Ukrainę.