Kobiety w jednakowych fartuchach i czepkach pochylają się nad stołami. Przed nimi stoją puszki, słoiki i butelki, w głębi widać maszyny. W innej sali tytoń leży na wielkich tacach ustawionych jedna nad drugą. Czarno-białe fotografie zachowane w Narodowym Archiwum Cyfrowym<Narodowe Archiwum Cyfrowe> pozwalają dziś zajrzeć za drzwi jednej z najważniejszych fabryk przedwojennego Raciborza. Zakład Josefa Domsa zaczynał skromnie, a po kilku pokoleniach jego wyroby znano daleko poza Śląskiem.
SPACERKIEM PO PRZEDWOJENNYM RACIBORZU CZ. VII