O zamianie pisaliśmy przed sesją. Sprawa wywołała sprzeciw mieszkańców i społeczników, którzy obawiają się utraty zielonego terenu przy Wojska Polskiego. Jeszcze kilka dni temu apelowali do radnych, by zatrzymali transakcję i wrócili do negocjacji z inwestorem. W środę decyzja jednak zapadła.
Miasto ma przejąć od prywatnej spółki nieruchomość przy Harcerskiej 8, 10 i 12 o powierzchni 8537 m kw., wycenioną na 13,33 mln zł. W zamian odda nieruchomość przy Widok 7/9, wycenioną na 2,8 mln zł, oraz niezabudowane działki przy Wojska Polskiego 41 i 53 o wartości 10 mln zł.
Kacprzak: albo 13 milionów, albo zamiana
Radny Bartosz Kacprzak przekonywał, iż radni tak naprawdę mają do wyboru dwie drogi. o ile chcą spełnić wcześniejszą obietnicę daną mieszkańcom Harcerskiej i zachować tam teren zielony, miasto może zapłacić właścicielowi około 13 mln zł albo przekazać mu w zamian inne nieruchomości. Argumentował, iż prywatne budownictwo także jest w mieście potrzebne i może przyciągać nowych mieszkańców.
Ta argumentacja gwałtownie spotkała się z odpowiedzią. Radny Tomasz Anielak z PiS zwrócił uwagę, iż zanim Łódź zacznie mówić o przyciąganiu kolejnych mieszkańców, powinna posłuchać tych, którzy już tutaj żyją.
- A z tego, co wiemy, Łódź jest jednym z najbardziej wyludniających się miast w Polsce
- mówił.
Wrócił też do historii terenu przy Harcerskiej i budynku dawnej szkoły, który został wcześniej rozebrany. Przypomniał przy tym szczegół, który - jego zdaniem - pokazuje sposób gospodarowania miejskim majątkiem.
- Ciekawe, iż została wymieniona stolarka okienna na nową. jeżeli jesteśmy tak bogaci i we wszystkich placówkach, które chcemy rozebrać, inwestujemy pieniądze, to to świadczy o naszym gospodarowaniu majątkiem gminnym
- ironizował.
Przypomniał również, iż nieruchomość wcześniej miała znacznie niższą wartość, a dziś mowa jest już o ponad 13 mln zł. Zwracał uwagę na negatywną opinię skarbnika.
- My jako Klub Prawa i Sprawiedliwości nie popieramy tego projektu uchwały
- zakończył.
„Nie da się wszystkich zadowolić, natomiast można wszystkich wkurzyć”
Jedno z najbardziej obrazowych podsumowań całej sytuacji padło jednak ze strony Agnieszki Wieteski z Lewicy.
- To jest przykład takiej uchwały, w której świetnie realizuje się powiedzenie, iż nie da się wszystkich zadowolić, natomiast można wszystkich wkurzyć. I to jest taka uchwała
- stwierdziła.
Przypomniała, iż najpierw miasto przychyliło się do głosu mieszkańców Harcerskiej, którzy nie chcieli nowej zabudowy w środku osiedla. Konsekwencją tej decyzji stała się jednak konieczność znalezienia nieruchomości, którą zaakceptuje właściciel gruntu.
Jak mówiła, w trakcie negocjacji okazało się, iż spośród przedstawionych możliwości deweloper zaakceptował właśnie teren przy Wojska Polskiego.
- Trochę dzisiaj jesteśmy pod ścianą i musimy podjąć tę decyzję
- powiedziała.
Jeszcze ostrzej do proponowanej zamiany odniosła się radna Izabela Kaczmarska.
- Rozmawiamy dziś o tym, co podarować inwestorowi. Co podarować chcemy w tej uchwale? Teren większy, teren z łatwiejszym dostępem do drogi wyjazdowej. Praktycznie chcemy podarować prawie 250 tysięcy. Ja to traktuję jako zadośćuczynienie za krzywdy dewelopera, które poniósł na tym projekcie
- stwierdziła.
Jej zdaniem miasto, próbując zakończyć jeden konflikt, może właśnie rozpoczynać następny.
- Gwarantuję Państwu, iż wokół tej lokalizacji będą trwały też protesty, bo mieszkańcy widzą ten teren jako teren z potencjałem zieleni
- mówiła.
Kaczmarska również powoływała się na negatywną opinię skarbnika i apelowała, żeby radni nie podejmowali pochopnej decyzji.
Nykiel: „To jest właśnie XIX wiek”
Radny Kosma Nykiel skoncentrował się natomiast na znaczeniu samego terenu przy Wojska Polskiego.
Przypominał, iż w starszych dokumentach planistycznych wskazywano potrzebę zachowania zielonego łącznika pomiędzy doliną rzeki Łódki a rejonem skrzyżowania Franciszkańskiej i Wojska Polskiego. Argumentował, iż skoro w okolicy przybywa zabudowy mieszkaniowej, tym bardziej potrzebna będzie mieszkańcom zieleń.
Zwrócił też uwagę na parametry przewidziane dla tych działek w projekcie planu ogólnego. Jak mówił, w otoczeniu przeważa możliwość zabudowy do 17 metrów, tymczasem dla spornego terenu przewidziano do 25 metrów wysokości i powierzchnię zabudowy sięgającą 100 procent.
- To, z czym będziemy mieli tutaj do czynienia, to jest właśnie XIX wiek, jeżeli chodzi o standardy zabudowy. Gdyż mamy tutaj teren zabudowy śródmiejskiej, czyli obszar, gdzie jest mniej wymogów, jeżeli chodzi o nasłonecznienie lokali mieszkalnych, czyli na przykład kawalerki nie będą musiały mieć w ogóle dostępu do bezpośredniego światła słonecznego
- mówił.
Domaszewicz: albo zamiana, albo bloki na Harcerskiej
Do przeciwników uchwały bardzo ostro odniósł się przewodniczący Rady Miejskiej Bartosz Domaszewicz.
- Nasze decyzje mają jakieś konsekwencje i czasami te konsekwencje są takie, które nam się samym mogą nie podobać. Albo uprawiamy politykę w stylu Piotrusia Pana, a bardziej choćby tego Dzwoneczka z tej bajki, który dwa metry nad ziemią się unosi, wszystkich obsypuje złotym pyłkiem i nie ma żadnej odpowiedzialności za swoje własne głosowania
- mówił.
Część wcześniejszych wystąpień nazwał wprost „czystym populizmem”.
- jeżeli państwo nie chcą dokonać tej zamiany nieruchomości, to miejcie odwagę stanąć i powiedzieć, iż tej zamiany nie będzie i iż na Harcerskiej powstaną budynki. Bo to jest konsekwencja waszego głosowania
- stwierdził.
Jeszcze ostrzejsza wymiana zdań nastąpiła, gdy wrócił temat wyceny nieruchomości. Domaszewicz odpowiedział radnej Kaczmarskiej, iż kwot nie ustalali ani radni, ani wiceprezydent, ale uprawniony rzeczoznawca.
- Jak pani ma wątpliwości, uważa, iż ktoś nie spełnił odpowiednio swojego obowiązku, nie dochował przepisów, jakieś szachrajstwo się tu dokonało, to naprawdę cięgiem na komendę zgłosić i wsadzić do więzienia, a nie opowiadać głupoty na sali
- powiedział.
Radna zareagowała oburzeniem, zarzucając przewodniczącemu, iż ponownie ją obraża. Chwilę później głosowanie zostało zamknięte.
Za zamianą opowiedziało się 21 radnych, siedmioro zagłosowało przeciw, a dwie osoby wstrzymały się od głosu. Uchwała została przyjęta.
https://tulodz.pl/wiadomosci-lodz/zielony-teren-na-balutach-ma-trafic-do-dewelopera-mieszkancy-mowia-nie/Cs3glhRIiajg2mpTTPV6





![Auta się zmieszczą, piesi niekoniecznie. Nowy parking na ul.Klonowej [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/09/page-11.jpg)




