Sześć minut - tyle rosyjski pocisk leciał nad Polską, zanim eksplodował na polu w Tarnawie-Kolonii. Syreny zawyły, ale mieszkańcy Lubelszczyzny nie dostali żadnej informacji, co się dzieje. - Skąd ludzie mieli wiedzieć, iż to nie jest masowy atak? - pyta w rozmowie z Wirtualną Polską gen. Roman Polko, były dowódca GROM.