"Realizm oparty na wartościach" to pułapka. Jest lepszy sposób, by nie dać się złamać hegemonom ze Wschodu i z Zachodu [OPINIA]
Zdjęcie: Mark Carney, premier Kanady i Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy. Kijów, 24 sierpnia 2025 r.
Ukraina, Unia Europejska, Wielka Brytania czy Kanada znalazły się w potrzasku między agresywną Rosją, transakcyjnymi Stanami Zjednoczonymi i rosnącymi w siłę Chinami. Nic dziwnego, iż koncepcja "realizmu opartego na wartościach" wydaje się tak atrakcyjna. Jednak Joni Askola, fiński analityk geopolityczny i doktorant na Uniwersytecie Karola w Pradze, zwraca uwagę na ryzyko wiążące się z takim podejściem. Nie trzeba godzić się z pozycją "średniego mocarstwa" skazanego na upadek. W końcu w Unii Europejskiej, Kanadzie i Wielkiej Brytanii mamy kapitał, technologię i bazę przemysłową, by stać się globalnymi gigantami.











