Refleksje

dakowski.pl 10 godzin temu

Refleksje

MD

Ojcze nasz, któryś jest w Niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja jako w Niebie tak i na ziemi.

To jest przecież najważniejsze, o to powinniśmy prosić, błagać Ojca.

Jeśli rozumiemy Ziemię, jako naszą ojczyznę materialną, to w Niebie są wszystkie duchy, tak dobre jak i złe. W takim rozumieniu to przecież i piekło nie jest fizycznie na Ziemi [choć to, co się dzieje na Ziemi, często nazywamy piekłem; tu tylko szatan szaleje na gościnnych występach], to znaczy, iż piekło jest w tej chwili w sferze duchowej, czyli w tak pojętym niebie.

Błagamy więc w tej modlitwie, by Bóg jak najbardziej, najmocniej interweniował w to co się dzieje na Ziemi. Nie jest to więc prośba o przyspieszenie Apokalipsy, ale o ulżenie nam teraz, o zmniejszenie ciężaru działań szatana i jego sług na Ziemi.

===================================

Dowiedziałem się o rewizji bezpieki ukraińskiej u najbliższego współpracownika Zełenskiego. Uradowany poszedłem do służącej u nas Ukrainki, bardzo rozsądnej i zorientowanej. Ma jakąś najnowszą wersję telefona. Okazało się jednak, iż ona tym się zmartwiła i całą winę za korupcję na Ukrainie, którą potwierdza, zwaliła na rosyjskich sługusów, agentów, którzy wdarli się w otoczenie patriotycznego prezydenta. „I tak był bogaty, więc kraść nie musi. Walczy o nasze dobro, o dobro Ukrainy”.

Widzimy więc skutki używania telefona. Nie ma się co dziwić, iż i w Polsce tacy ludzie, oglądający zresztą ” krytycznie” dostępne im telewizacje, są zupełnie odporni na argumenty racjonalne, odrzucają je z punktu.

Wszyscy zauważyliśmy, iż do pracy jako służąca [pojęcie to od czasów komuny uznawana jest za niewłaściwe, wstydliwe…] można znaleźć tylko Ukrainki. Nie znaleźliśmy, nie słyszeli o ani jednej chętnej Polce z Ukrainy, czy z Białorusi w czasie kiedy tam naprawdę była nędza. A jedyna Polka, siedząca bezczynnie na wsi u taty w chałupie, przyjechała kiedyś do Warszawy do opieki nad dzieckiem z magazynem Metropolitan pod pachą [bo telewizor w chałupie mieli]. gwałtownie jej się jednak tu znudziło, jakieś fantazje pierzchły, i nagle uciekła do siebie zostawiając notkę „psycha mi wysiadła”. Niedługo potem dowiedziałem się, iż pracuję tam u siebie na wsi jako prostytutka w domu wypoczynkowym członków krwawej mafii. Oni maja ochronę policji zapewnioną.

Żadnych wyjaśnień racjonalnych tych spostrzeżeń nie znalazłem.

———————————————–

Ja nie oglądam w telewizji jakieś „wiadomości” czy innych bloków propagandowych już chyba od dwóch dziesięcioleci. Jednak telewizja jest mi potrzebna. Chcę oglądać adekwatnie jedynie zwycięstwa polskich tenisistów i tenisistek. Jedyny tenisista, Hubert Hurkacz, zapadł na wiarę w jakąś religię weganizmu. Spowodowało to, iż zawsze albo sobie łamie nóżkę, albo wykręca rączkę. Pozostają dziewczyny. Wśród dziewczyn zaś jedyną zwykle zwyciężającą jest Iga. Dlatego też wykosztowałem się na telewizję satelitarną Polsatu, ale okazało się, iż oni tenisa dziewczyn nie pokazują. To jest w jakimś innym, jeszcze bardziej prawdopodobnie płatnym kanale.

Na jakiekolwiek sugestie czy żądania tak zwany „doradca” odpowiada iż on nie ma na to wpływu. Na list polecony do Centrali Polsatu jakiś istotny dyrektor odpowiada po trzech tygodniach – wklejonym standardem że „Drogi kliencie wszystko jest w porządku” – i nic na to nie można poradzić.

W każdym razie ja nie potrafię, bo ewentualny następny list z wyjaśnieniem, iż ten dyrektor powinien zostać w trybie dyscyplinarnym wyrzucony za szkodzenie własnej firmie, trafi oczywiście do niego – i wyrzuci go do kosza. Może ktoś z moich czytelników wie, jak w internecie znaleźć jakąś światową stację, która bez problemów pokazuje tenis dziewcząt?

============================

O zainteresowaniu Marszami Różańcowymi,

w tym u mnie na Stronie.

Martwi mnie, iż :

To zainteresowanie to jakaś jedna dwudziesta [1/20 ] jakichś „rewelacji” o Unii Europejskiej, a 1/60 zainteresowania MEM-ami. [No i dlatego tyle tych memów daję, bo bawią ale i ucząsporą gromadkę].

Tak mała część czytających Polaków zainteresowana najważniejszą naszą bronią?! To bardzo źle rokuje Polsce. Ci wszyscy, którzy dzielnie wybierają swoich idoli z wnętrza ekipy PoPiS-u… A ci pochyleni, ciągle klepiący swoje smarkfony?

Musimy ich przecież obudzić… Ale jak??

Marsze Różańcowe to nasza realna broń w obecnej sytuacji polityczno-terrorowej.

Powinniśmy pamiętać, pisali o tym różni, również ja, iż Austria wyrwała się spod gniotu komunistów, bolszewików w roku 1953 i 4-tym na skutek Krucjaty Różańcowej. Wielkie dzieło zapoczątkowane przez Ojca Pawliczka jest jawnym dowodem na ingerencję Matki Bożej w brudną dziedzinę polityki.

Tymczasem od kilkunastu chyba lat w Polsce prowadzone Marsze Pokutne Różańcowe nie mają wielu uczestników. Promujemy na przykład co miesiąc Marsz Pokutny w Warszawie i Biłgoraju. Liczba uczestników powinna rosnąć.

Przed laty, na początku Marszów w Warszawie liczba uczestników gwałtownie rosła od 200, 400 aż do 800, … by potem ustabilizować się… na ok. 50 wytrwałych. „Ktoś” włączył hamulce.

Moi czytelnicy, mam nadzieję iż w większości katolicy, wiedzą iż Matka Boża prosi, radzi i sugeruje odmawianie różańca. Szczególnie publiczne, tak przecież mówiła w Lourdes, w Gietrzwałdzie czy w Fatimie. To ostatnia nasza broń.

Piszą mi czytelnicy iż „u nas przecież takich marszów nie ma”. No to zorganizujcie! Przecież Ojciec Pawliczek, mały franciszkanin potrafił!

II

O internecie

Zauważyliście państwo na mojej stronie, podkulawienie tej strony w połowie listopada [ znacznie mniej artykułów, znacznie mniej wejść czytelników]. Było to wymuszone tak zwaną „aktualizacją” fundamentalnych programów [Linux]. Wymuszono aktualizacją – ale do kolejnych wersji !! I tak wlekliśmy się z tymi miliardami bajtów od wersji 7 aż do 13… Chłopcy nie pomyśleli, iż ktoś nie wczytał ich kolejnych produkcji !

Po dwóch tygodniach męki, poszukiwań okazało się, iż przyczyna afery leżała jedynie w tym, iż jacyś chłopcy się pokłócili. Nie wiem i nie chcę wiedzieć kiedy. Podzieli się na Chrome i Chromium! I mój dobry programik zapisujący mowę przestał przez to działać.. A był to tylko program dla mnie mały, pomocniczy. A cóż szkodziło, gnojki, zawiadomić użytkowników??

Przewaliliśmy niepotrzebnie, chyba miliony miliardów bajtów.

To skierowało moją uwagę na racjonalność internetu [iii, nie.. widziałem to dawno, ale teraz postanowiłem napisać…]

Tak, jak komputery przed 80 czy więcej lat wymyślili matematycy genialni, tak też internet powstał, jako dzieło ludzi, chłopaków genialnych. Rozbudowywali to dalej ludzie bardzo zdolni.

Ale internet gwałtownie wzrastał. Najpierw dziesięciokrotnie, potem stokrotnie, na pewno 1000-krotnie i tak dalej. Tymczasem ilość ludzi genialnych czy bardzo zdolnych oczywiście nie narastała w tym tempie. Mamusie nie rodziły przecież coraz większej ilości geniuszy. W związku z tym w tak ogromnie rozbudowanym przemyśle internetowym ilość ludzi średnio inteligentnych, czy ilość kretynów czy idiotów jest zbliżona do wynikającej z krzywej Gaussa dla ludzi średnich. A ci pracują jak mróweczki, bo żeby dostać pensję czy promocje na wyższe stanowisko, to muszą się wykazać ilością przerobionego materiału. Jak widzimy jednak nie przeradza się to w jakość tego materiału, i stąd nasze, nas wszystkich, ogromne kłopoty – i zapracowanie.

Z obserwacji osobistych widzę, iż 90 do 95% ruchu to przelewanie z pustego w próżne, – to sprawdzanie – nie wiem czego… To przesyłanie z powrotem starych maili.

Czytam zaś iż [a nie wiem czy to wiarygodne],

– 90% ruchu w internecie, to militarne i szpiegowskie

– inni piszą iż 90% ruchu to porno,

– a inni, iż 90% to „czarny internet” – , gdzie handluje się ludźmi, organami, narkotykami, bronią itp.

– A ile elektrycznej energii Ziemi zużywa rosnąca eksponencjalnie informatyka? Podobno od 2% do [ jak mówią inni] 10 do 12%! To oczywiście w ramach ochrony Planety.

Czy samo to, te wątpliwości nie są sygnałem Apokalipsy?

==================================

Aha… Ja nie mam następcy.

Miałem następcę, Jacek. O ćwierć wieku młodszy. Świetnie odróżniał złoto od tombaku w tekstach religijnych, politycznych, ekonomicznych… Pisywał jasno, bez dłużyzn, odważnie. Partner. Fizyk, katolik, harcerz, żeglarz. Zmarł nagle. Nie mogę odżałować, Jacku.

A te miliony otwarć artykułów na mojej stronie? Czy one coś ludziom dały? Miał być „krzaczek na drodze lawiny”. Ale takich krzaczków powinno być multum, mądrze posadzonych, by lawina odbiła się na przeciwstok.

Rozumiem, iż młodzi gonią za pracą, za pieniędzmi, za dziewczynami, za njusami.

Ale młodzi renciści i emeryci??

Wy twórzcie Strony Prawdy, Uczciwości i Odwagi!

Póki co, to nie zostało jeszcze zabronione jako „mowa nienawiści”…

Z tej ostatniej groźby też przecież znajdziecie dobre wyjście!

Idź do oryginalnego materiału