Remilitaryzacja Europy uderzy w jej mieszkańców. Muszą teraz zdecydować, czy są gotowi ponieść koszty kształtowania swojej przyszłości
Zdjęcie: (Pierwszy rząd od lewej) Premier Polski Donald Tusk, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, prezydent Francji Emmanuel Macron, premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer i przewodnicząca Komisji Europejski
W obliczu wojny w Ukrainie i coraz bardziej niestabilnego porządku geopolitycznego, bezpieczeństwo Europy stało się priorytetem dla przywódców kontynentu. Zwołane w ostatnich tygodniach szczyty w Londynie i Brukseli zaowocowały nowymi zobowiązaniami do zwiększenia wydatków na obronność oraz wsparcia dla Ukrainy. W tej lawinie wydarzeń pojawia się jednak kluczowa kwestia, którą europejscy liderzy mogą przeoczyć, a jest nią utrzymanie poparcia społecznego dla takich działań — zauważa Catherine de Vries, politolożka z Uniwersytetu Bocconiego w Mediolanie.