
Siergiej Szojgu
Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Rosji Siergiej Szojgu oskarżył Ukrainę o wykorzystywanie przestrzeni powietrznej Finlandii i państw bałtyckich do ataków dronowych na terytorium Rosji. Jak twierdzi, bezzałogowce coraz częściej nadlatują z tych kierunków, powodując straty wśród cywilów i infrastrukturze.
Szojgu zasugerował, iż jeżeli systemy obrony powietrznej tych państw nie będą skutecznie reagować, mogą zostać uznane za współwinne działań przeciwko Rosji. W takim przypadku – jak podkreślił – Moskwa może powołać się na art. 51 Karta Narodów Zjednoczonych, który przewiduje prawo do samoobrony.
Retorykę zaostrzył także Dmitrij Miedwiediew, który rozszerzył listę „zagrożonych” państw m.in. o Polskę. Wcześniej rosyjskie Ministerstwo Obrony opublikowało wykaz zakładów zbrojeniowych w kilkunastu krajach europejskich – w tym w Wielkiej Brytanii, Niemczech i Polsce – które według Moskwy wspierają ukraiński program dronowy. W oświadczeniu zasugerowano, iż mogą stać się one potencjalnymi celami.
Groźby Kremla pojawiają się w momencie, gdy Ukraina informuje o skutecznych operacjach z użyciem bezzałogowców. Zdaniem obserwatorów jest to element presji politycznej i działań propagandowych.
Do incydentów z dronami odniosły się władze regionu. Finlandia i Estonia potwierdziły przypadki naruszenia przestrzeni powietrznej, zaznaczając, iż odnalezione maszyny nie należały do ich sił zbrojnych. Wcześniej podobne zdarzenia zgłaszały Litwa i Łotwa.
Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha zapewnił, iż Kijów współpracuje z państwami regionu, aby zapobiec podobnym sytuacjom w przyszłości.
