TRACISZ POŁOWĘ NASZYCH FILMÓW! Zostań członkiem, aby odblokować wszystkie nasze reportaże i wesprzeć naszą pracę:https://www.youtube.com/channel/UC-Q1gV2g_ck4LZG8axhAeVg/join
Dziś najważniejsze wiadomości napływają z Bułgarii. W wyniku poważnego aktu sabotażu zniszczono większość infrastruktury Starlink w tajnym obiekcie niedaleko Sofii, po tym jak dwie zamaskowane osoby celowo podpaliły jedenaście z siedemnastu anten znajdujących się na terenie stacji. Atak natychmiast wywołał alarm, ponieważ anteny były połączone z siecią satelitarną Starlink i zapewniały łączność wykorzystywaną również przez Ukrainę podczas wojny, co oznacza, iż podpalenie bezpośrednio uszkodziło infrastrukturę wspierającą ukraińską komunikację daleko poza granicami kraju. Bułgarski parlamentarzysta Iwajło Mirczew publicznie ujawnił incydent i oskarżył władze o milczenie, pytając jednocześnie, jak dwóm napastnikom udało się dostać do chronionego obiektu telekomunikacyjnego i zniszczyć niemal dwie trzecie anten, nie napotykając żadnego oporu. Skrytykował również bułgarskie służby bezpieczeństwa za to, iż nie zapobiegły działaniom, które określił jako podejrzewany rosyjski sabotaż. Szef bułgarskich służb bezpieczeństwa wyjaśnił później, iż część ogrodzenia stacji została usunięta podczas prac związanych z rozbudową obiektu, co ułatwiło napastnikom dotarcie do anten.
Ukraina jest uzależniona od systemu Starlink, ponieważ pozwala on jednostkom wojskowym utrzymywać łączność choćby wtedy, gdy tradycyjne sieci komunikacyjne są niedostępne w pobliżu frontu. Od początku rosyjskiej inwazji na pełną skalę Ukrainie dostarczono ponad pięćdziesiąt tysięcy terminali Starlink, które wspierają nie tylko wojsko, ale także szpitale, służby ratunkowe, szkoły, obiekty energetyczne, lokalne władze i przedsiębiorstwa podczas przerw w dostawach prądu oraz awarii łączności. Na polu walki terminale łączą się bezpośrednio z satelitami znajdującymi się na orbicie, umożliwiając żołnierzom przesyłanie informacji o sytuacji bojowej, koordynowanie ruchów oddziałów, przekazywanie danych rozpoznawczych z dronów oraz utrzymywanie kontaktu dowódców z jednostkami na dużych odległościach. Starlink jest również odporny na wiele form rosyjskiego zagłuszania elektronicznego, dzięki czemu łączność satelitarna stała się szczególnie cenna przy sterowaniu dronami w miejscach, gdzie zwykłe połączenia radiowe są zawodne. Anteny znajdujące się niedaleko Sofii wspierają ten system z ziemi, wymieniając dane z satelitami Starlink i przekierowując ruch do lokalnych sieci internetowych, co pomaga zapewnić połączenie między użytkownikami na Ukrainie a szerszą infrastrukturą komunikacyjną całej konstelacji. Znaczenie ataku wzrosło jeszcze bardziej, gdy niedługo później ukraińskie siły zgłosiły poważne zakłócenia w działaniu wojskowej wersji systemu Starlink, znanej jako Starshield.
Ukraińskie drony uderzeniowe i przechwytujące, korzystające z tego systemu, nagle zaczęły tracić łączność po przekroczeniu prędkości około stu sześćdziesięciu kilometrów na godzinę, co zakłóciło prowadzone misje bez jakiegokolwiek wcześniejszego ostrzeżenia dla obsługujących je jednostek. Ukraińscy żołnierze odnotowali następnie przerwy w połączeniu trwające od dziesięciu do dwudziestu sekund podczas lotu, co znacznie utrudniało sterowanie dronami i zmusiło do odwołania kilku operacji. Jednocześnie przez dwie kolejne noce Ukraina nie otrzymała od swoich partnerów zwyczajowych ostrzeżeń o rosyjskich atakach rakietami balistycznymi na Kijów. Ostrzeżenia te częściowo opierają się na amerykańskim kosmicznym systemie wykrywania promieniowania podczerwonego, którego satelity rejestrują intensywne ciepło powstające podczas startu pocisków balistycznych, a Europa nie dysponuje w tej chwili równoważnym systemem zdolnym do natychmiastowego zastąpienia tej infrastruktury. Związek z Waszyngtonem stał się jeszcze bardziej bezpośredni, gdy Elon Musk oświadczył, iż ograniczenia dotyczące prędkości lub sposobu korzystania ze Starshield są ustalane przez amerykańskie wojsko, a ostatecznie przez prezydenta. W sytuacji, gdy Trump wywiera presję na Ukrainę w związku z jej operacjami dalekiego zasięgu, ukraińskie siły jednocześnie mierzą się z ograniczeniami łączności dronów, lukami w danych ostrzegających przed atakami rakietowymi oraz zniszczeniem infrastruktury Starlink wspierającej sieć z terytorium Bułgarii.
Ogólnie rzecz biorąc, atak w Bułgarii ujawnia zależność Europy od infrastruktury, której nie jest w stanie gwałtownie zastąpić, ponieważ systemy zapewniające Ukrainie łączność rozciągają się w tej chwili na terytoria państw sojuszniczych, a żadna europejska sieć nie dorównuje Starlinkowi pod względem skali działania.
Źródło: Raporty z Ukrainy












