Rosja oskarża Ukrainę o atak. Nie wiadomo jednak, czy to prawda
Rosyjskie ministerstwo obrony przekazało, iż Rosję miały zaatakować ukraińskie drony. Według resortu zestrzelono 18 bezzałogowców nad obwodami briańskim, rostowskim, astrachańskim i kurskim, a także nad Krymem. W wyniku ataku ranna miała zostać jedna osoba. Uszkodzone miały zostać również dwa samochody. Zawieszono działalność lotniska w Gelendżyku. Nie ma jednak pewności co do prawdziwości tych informacji. Moskwa może próbować w ten sposób obarczyć Ukrainę odpowiedzialnością za niedotrzymanie warunków rozejmu energetycznego, aby usprawiedliwić swoje potencjalne uderzenia w ukraińskie miasta.
REKLAMA
Trump zwrócił się z prośbą do Putina. Kreml milczy
W czwartek (29 stycznia) Donald Trump oświadczył, iż poprosił Władimira Putina o kilkudniowe powstrzymanie ataków na ukraińską infrastrukturę energetyczną. Wołodymyr Zełenski potwierdził, iż były prowadzone z Rosjanami rozmowy na ten temat. Kreml jednak milczy w tej sprawie - Dmitrij Pieskow stwierdził jedynie, iż "na razie nie może nic powiedzieć na ten temat".
Zobacz wideo Wbrew interesom USA Witkoff doradzał Rosjanom jak urobić Trumpa
Zima uderza w Ukrainę i Rosję. choćby -30 stopni Celsjusza
Tymczasem Ukraina i Rosja przygotowują się na uderzenie mrozów. W rejonach Charkowa, Kijowa i choćby Lwowa spodziewane są temperatury około -30 stopni Celsjusza. W Moskwie termometry pokazały -19 stopni. Kijów i inne ukraińskie miasta borykają się z poważnymi problemami energetycznymi. W wielu domach nie ma prądu, wody i ogrzewania.
Czytaj także: KO bierze się za patostreaming i nielegalny hazard. Wiadomo, jakie chce wprowadzić kary.
Źródła: IAR, rbc.ru, Interfax






