Rosja od kilku lat prowadzi przeciwko państwom europejskim działania, które pozostają poniżej progu otwartego konfliktu. Drony, podpalenia, cyberataki, działalność służb i kolejne prowokacje nie prowadzą automatycznie do uruchomienia art. 5 NATO. I właśnie dlatego Moskwa może z nich korzystać. Pytanie brzmi jednak, czy jest to substytut wojny, czy przygotowanie do kolejnego etapu.