Na mocy dekretów Władimira Putina, opublikowanych 13 stycznia 2026 r., ale z datą wejścia w życie podpisania 31 grudnia 2025 r., rząd rosyjski dokonał faktycznej nacjonalizacji kluczowych aktywów należących do zachodnich inwestorów, obejmujących m.in. duński koncern Rockwool oraz polsko-amerykańską grupę CanPack.
Jak napisał serwis WEI Globalnie, na podstawie informacji portalu united24media.com formalnie proces ten przyjął postać przymusowego „zarządu państwowego”, w praktyce oznacza jednak trwałe wywłaszczenie kapitału pochodzącego z państw uznanych przez Moskwę za wrogie.
Przejęcie objęło pełną kontrolę nad spółką LLC Rockwool oraz większościowy pakiet udziałów w LLC Rockwool-Wołga
W przypadku Rockwool, największego na świecie producenta materiałów izolacyjnych, przejęcie objęło pełną kontrolę nad spółką LLC Rockwool oraz większościowy pakiet udziałów w LLC Rockwool-Wołga. Aktywa przekazano do nowo powołanego podmiotu JSC Development of Construction Assets, spółki zarejestrowanej w Moskwie zaledwie kilka miesięcy wcześniej. Skala operacji jest znacząca, gdyż Rockwool działał w Rosji nieprzerwanie od połowy lat 90., posiadając zakłady produkcyjne w kluczowych regionach przemysłowych kraju. Reakcja rynków finansowych była natychmiastowa. Akcje Rockwool notowane na giełdzie w Kopenhadze spadły o około 10 proc. w ciągu jednej sesji, co było największym jednodniowym spadkiem kursu akcji od ponad roku. Pokazuje to, iż choćby ograniczony udział Rosji w strukturze przychodów globalnych nie chroni inwestorów przed gwałtowną rewizją wyceny ryzyka politycznego.
Utrata tych aktywów oznacza dla grupy realne osłabienie globalnych mocy produkcyjnych oraz trwały spadek potencjału generowania zysków i dywidend
Równolegle rosyjska spółka StalElement przejęła kontrolę nad rosyjskimi oddziałami CanPack, jednego z największych producentów aluminiowych opakowań na świecie. Firma, obecna w Rosji od 2010 r., odpowiadała za około 30 proc. krajowego rynku puszek aluminiowych. Utrata tych aktywów oznacza dla grupy realne osłabienie globalnych mocy produkcyjnych oraz trwały spadek potencjału generowania zysków i dywidend. Znaczenie tych decyzji wykracza jednak daleko poza dwa konkretne przypadki. Rosyjskie działania mają charakter systemowy i potwierdzają, iż strategia „przeczekiwania” – często uzasadniana argumentem, iż wyjście z Rosji byłoby „prezentem dla Kremla” – okazała się iluzją. Pozostawanie na rosyjskim rynku nie zmniejsza ryzyka, ale eskaluje je do poziomu całkowitej, niekontrolowanej utraty kapitału, bez realnych instrumentów prawnych dochodzenia roszczeń. Dla międzynarodowych inwestorów jest to kolejny sygnał, iż Rosja przestała być jurysdykcją o podwyższonym ryzyku, a staje się przestrzenią arbitralnej konfiskaty własności, w której prawo pełni funkcję wyłącznie narzędzia politycznego.










