Rosja stawia nowe warunki pokoju. Chce gwarancji

warszawawpigulce.pl 2 godzin temu

Wiceszef rosyjskiego MSZ zabrał głos w sprawie negocjacji pokojowych. Aleksandr Gruszko stwierdził, iż najlepszą gwarancją bezpieczeństwa dla Kijowa jest zapewnienie bezpieczeństwa Rosji. Wypowiedź padła przed drugą turą rozmów w Abu Zabi.

Fot. Shutterstock

Aleksandr Gruszko, wiceszef rosyjskiego MSZ, przedstawił kremlowską wizję zakończenia konfliktu zbrojnego. W rozmowie z prokremlowską agencją Ria Nowosti dyplomata przekonywał, iż Moskwa nie zamierza zagrażać Ukrainie, jeżeli tylko Kijów wykaże, iż terytorium ukraińskie nie będzie wykorzystywane jako baza dla działań skierowanych przeciwko Rosji. „Jeśli zrozumiemy, iż terytorium Ukrainy nie będzie wykorzystywane jako przyczółek do tworzenia zagrożeń dla bezpieczeństwa Rosji, to bezpieczeństwo Ukrainy zostanie zapewnione” – powiedział Gruszko.

Rosyjski dyplomata zwrócił uwagę na to, co jego zdaniem jest pomijanym elementem dyskusji międzynarodowej. „Wszyscy mówią, iż potrzebne są gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy, ale nie przypominam sobie, żeby w ostatnich miesiącach, a choćby latach ktoś wspomniał o tym, iż częścią pokojowego uregulowania powinny być również gwarancje dla Rosji” – dodał, wskazując, iż jest to najważniejszy czynnik dla długoterminowej stabilności w regionie. Gruszko przekazał również, iż według stanowiska rosyjskiego MSZ uczciwe gwarancje dla Ukrainy zostały opracowane w Stambule w 2022 roku.

Trójstronne rozmowy w Abu Zabi

Wypowiedź rosyjskiego wiceministra spraw zagranicznych pojawiła się w kontekście trwających negocjacji pokojowych. W niedzielę, 26 stycznia, miała rozpocząć się druga tura trójstronnych rozmów między Ukrainą, Rosją i USA w stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Pierwsza runda odbyła się w piątek i sobotę, 23 i 24 stycznia. Były to pierwsze rozmowy, podczas których przedstawiciele prezydenta USA Donalda Trumpa jednocześnie spotkali się z negocjatorami z Ukrainy i Rosji. Wcześniej Amerykanie rozmawiali naprzemiennie z obiema stronami konfliktu.

Według źródeł zbliżonych do negocjatorów kolejna runda rozmów rzeczywiście odbyła się w przyszłym tygodniu, również w Abu Zabi. Przedstawiciel Białego Domu wskazywał na 1 lutego jako planowaną datę spotkania. Strona amerykańska określiła pierwsze rozmowy jako produktywne i konstruktywne. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski również pozytywnie ocenił przebieg negocjacji, zastrzegając jednak, iż jest za wcześnie na wyciąganie wniosków.

Portal Axios ujawnił, iż obok formatu trójstronnego doszło również do bezpośrednich rozmów Ukraina-Rosja bez udziału Amerykanów w pokoju. W pewnym momencie delegacje obu państw rozmawiały sam na sam, równolegle do rozmów trójstronnych. Jeden z przedstawicieli USA stwierdził, iż strony są bardzo blisko zorganizowania spotkania między Władimirem Putinem a Wołodymyrem Zełenskim. Takie spotkanie na najwyższym szczeblu mogłoby być przełomem w negocjacjach pokojowych.

Kluczowy punkt sporu pozostaje nierozwiązany

Mimo pozytywnych ocen atmosfery rozmów, niezależni eksperci z Ukrainy i Rosji wskazali, iż kluczowym punktem sporu pozostaje sprzeciw Moskwy wobec obecności zachodnich wojsk na Ukrainie. To właśnie ta kwestia, a nie tylko granice terytorialne, stanowi rzeczywistą stawkę rozmów o zakończeniu wojny. Rosja konsekwentnie domaga się nie tylko ustępstw terytorialnych, ale również gwarancji, iż Ukraina nie stanie się członkiem NATO i nie będzie hostiła zachodnich sił zbrojnych.

Amerykańscy urzędnicy poinformowali, iż udało się wejść na ścieżkę pozwalającą zawężać różnice w kluczowej kwestii kontroli terytoriów we wschodniej Ukrainie. Jednak szerszy kontekst rozmów pokazuje, iż problem wykracza poza samo ustalenie granic. Moskwa upatruje zagrożenia w perspektywie wojskowego wsparcia Zachodu dla Kijowa i potencjalnego członkostwa Ukrainy w strukturach euroatlantyckich.

Ataki w trakcie negocjacji

Tło rozmów w Abu Zabi było wyjątkowo napięte. W trakcie spotkań Rosja przeprowadziła kolejny zmasowany atak rakietowo-dronowy na Kijów i inne miasta ukraińskie. Wołodymyr Zełenski poinformował o 370 dronach uderzeniowych i 21 pociskach różnych typów, które zaatakowały terytorium Ukrainy. W wyniku nocnych rosyjskich ataków ponad milion odbiorców w Ukrainie zostało pozbawionych prądu. Według BBC zginęła 1 osoba, a 23 zostały ranne.

Kontynuacja ataków militarnych w czasie trwania rozmów pokojowych to element, który budzi pytania o rzeczywiste intencje Moskwy. Z jednej strony rosyjscy negocjatorzy prowadzą dyskusje z ukraińskimi odpowiednikami przy udziale amerykańskich mediatorów, z drugiej armia rosyjska nie przerywa operacji bojowych. Prezydent Ukrainy podkreślił konieczność pełnej realizacji wszystkich ustaleń z prezydentem Trumpem w Davos dotyczących obrony powietrznej.

Skład delegacji i przygotowania do rozmów

Według informacji przekazanych przez prezydenta Zełenskiego, ukraińską delegację reprezentowali sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Rustem Umierow, szef Biura Prezydenta Kyryło Budanow, pierwszy zastępca szefa Biura Prezydenta Serhij Kysłycia, przewodniczący parlamentarnej frakcji Sługa Narodu Dawyd Arachamija oraz szef Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy generał Andrij Hnatow. W drugiej turze rozmów do negocjacji dołączył przedstawiciel Głównego Zarządu Wywiadu wojskowego Wadym Skibicki.

Według Kremla stronę rosyjską reprezentowali Kiriłł Dmitrijew, specjalny wysłannik Putina do spraw inwestycji i współpracy gospodarczej, a także przedstawiciele sił zbrojnych, w tym szef wywiadu wojskowego GRU Igor Kostiukow. Agencja Reuters poinformowała, iż Dmitrijew miał udać się w sobotę do Miami, gdzie dojść miało do spotkania z przedstawicielami administracji Donalda Trumpa.

W skład delegacji USA wchodzili doradcy Trumpa: specjalny wysłannik do spraw misji pokojowych Steve Witkoff, zięć prezydenta Jared Kushner, Josh Gruenbaum oraz sekretarz armii Daniel Driscoll i dowódca europejskiego dowództwa sił zbrojnych USA Alexus Grynkewich. Witkoff i Kushner spotkali się w czwartek wieczorem w Moskwie z Władimirem Putinem oraz jego doradcami. Doradcy Putina powiedzieli po spotkaniu, iż rozmowa była konstruktywna i ważna, ale nie przekazali dalszych szczegółów.

Stanowiska prezydentów

Donald Trump wielokrotnie obiecywał zakończenie wojny w Ukrainie. W drodze powrotnej z Davos powiedział, iż w jego ocenie zarówno prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, jak i przywódca Rosji Władimir Putin idą na ustępstwa, by zakończyć wojnę. Amerykański prezydent w rozmowie z dziennikarzami twierdził, iż porozumienie między Ukrainą i Rosją jest coraz bliżej.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, iż otrzymuje niemal co godzinę raporty na temat rozmów od swoich przedstawicieli prowadzących negocjacje w Abu Zabi. Ukraiński prezydent podkreślił, iż stanowiska Ukrainy są jasne i określił ramy dialogu dla swojej delegacji. Zełenski zastrzegł jednak, iż data i miejsce drugiej tury rozmów mogą ulec zmianie. Przedstawiciele wojska sporządzili listę kwestii do omówienia podczas ewentualnego kolejnego spotkania.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiadomił, iż negocjacje były zaplanowane na piątek i, o ile okaże się to konieczne, także na sobotę. Pieskow pozytywnie ocenił rozmowy delegacji Rosji, USA i Ukrainy w Abu Zabi. Zaznaczył jednak, iż atmosfery, która panowała podczas spotkania nie nazwałby przyjazną, ale na tym etapie było to mało prawdopodobne. Rzecznik Kremla podkreślił, iż stanowisko Rosji dotyczące kwestii terytorialnych ma dla strony rosyjskiej najważniejsze znaczenie.

Rola Zjednoczonych Emiratów Arabskich

Według agencji Reuters już na początku 2025 roku ZEA zaproponowały Waszyngtonowi zorganizowanie ukraińsko-rosyjskich rozmów pokojowych w Abu Zabi. Kraj ten pośredniczył dotychczas w kilkunastu mediacjach w konflikcie rosyjsko-ukraińskim, które doprowadziły do uwolnienia łącznie 4641 jeńców z obu stron. ZEA realizują strategię jednoczesnego rozwijania relacji z wieloma ośrodkami siły, utrzymując bliską współpracę wojskową i w zakresie bezpieczeństwa ze Stanami Zjednoczonymi oraz pogłębiając relacje gospodarcze i polityczne z Rosją.

Idź do oryginalnego materiału