Rosja szykuje prowokację na terenie Polski? Tusk: Najbliższe miesiące mogą być krytyczne

polsatnews.pl 10 godzin temu

- Nikogo nie mam zamiaru straszyć, ale te najbliższe miesiące mogą być krytyczne, szczególnie w państwach nadbałtyckich te obawy są odczuwalne - powiedział Donald Tusk, komentując doniesienia medialne o rzekomym planie Rosji dotyczącym przeprowadzenia "ograniczonej w skali militarnej prowokacji" na terenie Polski.

PAP / Leszek Szymański
Premier Donald Tusk komentuje doniesienia o możliwej prowokacji ze strony Rosji w Polsce

- Nie bójmy się, przygotowujmy się, ale nie możemy tego lekceważyć. Jesteśmy świadomi zagrożeń, także dzięki informacjom naszych sojuszników - mówił Donald Tusk, komentując ustalenia dziennikarza Onetu Witolda Jurasza, według których Rosja przygotowuje się do "ograniczonej w skali militarnej prowokacji" wobec Polski.

Celem Rosjan ma być przetestowanie gotowości NATO do obrony państw członkowskich graniczących z ich krajem. Premier zapewnił podczas piątkowej konferencji prasowej, iż Polska "bardzo intensywnie przygotowuje się do różnych scenariuszy".

Tusk o wsparciu finansowym dla Ukrainy: Bądźmy ostrożni z kolejnymi deklaracjami

Donald Tusk zaapelował również do członków polskiej delegacji udającej się na szczyt NATO w Ankarze, w skład której wchodzą m.in. szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oraz szefa MSZ Radosław Sikorski, by byli ostrożni z kolejnymi deklaracjami odnośnie wsparcia finansowego Ukrainy ze strony Polski.

- (...) Nie dlatego, żebym uważał, iż Ukraina nie potrzebuje wsparcia finansowego. Uważam, iż Polska ma bardzo duże obowiązki dotyczące całej wschodniej granicy Unii Europejskiej i wszyscy muszą wziąć to pod uwagę - podkreślił.

Premier dodał, iż poprosił wicepremierów także, żeby bardzo precyzyjnie informowali o stanowisku rządu prezydenta Karola Nawrockiego, który będzie reprezentował Polskę na najbliższym szczycie NATO. Według Tuska szczyt ten będzie "finalizował" kwestię odpowiedzialności Europy za swoją gotowość do obrony i jej finansowanie.

ZOBACZ: Tusk kreśli termin w sprawie szpitali. Możliwe "decyzje personalne"

- Ukraina walczy, ale Polska dźwiga (...) to główne brzemię ochrony naszej granicy, ale za tym idzie granica europejska przed zagrożeniami ze wschodu i dlatego musi być traktowana specjalnie - dodał Tusk.

Premier odniósł się także do zakończonego w piątek w południe spotkania szefów polskiej i ukraińskiej dyplomacji: Sikorskiego i Andrija Sybihy. - Mam sygnały, iż ukraińscy politycy zrozumieli, iż eskalacja napięcia - której są sprawcami, te sygnały płynące z Kijowa, one rozpętały tę szkodliwą z punktu interesów Polski i Ukrainy awanturę - mam sygnały, iż to dotarło do świadomości strony ukraińskiej, iż warto szukać sposobów na uczciwą rozmowę także o przeszłości, i nie warto eskalować tego napięcia - powiedział.

- Zobaczymy, to pewnie jest długi proces, ale jak wiecie jestem przekonany, iż dobre relacje ukraińsko-polskie są w obopólnym interesie, ale wymagają dobrej strony ze strony Kijowa. To już nie może być tak, iż tylko Warszawa będzie prezentowała cały czas dobrą wolę. Ale chciałbym, aby to twarde stanowisko nie było nacechowane pogardą czy wrogością, bo to do niczego sensownego nie prowadzi - dodał szef rządu.

WIDEO: Liczył, iż przechytrzy policję. Złodziej z Mielca wybrał nietypową kryjówkę
Idź do oryginalnego materiału