Samoloty MiG-31 przez dekady były ważnym atutem sowieckiego, a następnie rosyjskiego lotnictwa. Myśliwce przechwytujące o imponujących osiągach tracą jednak na znaczeniu w sytuacji, gdy wschodnia flanka NATO modernizuje swoje siły powietrzne i wprowadza do służby F-35. Problem Moskwy dostrzegają już choćby rosyjskie media.