Rosja wzmacnia siły przy granicy z NATO. Ukraiński pułkownik mówi o choćby 15 tys. żołnierzy

warszawawpigulce.pl 1 godzina temu

Rosja zwiększa swoją obecność wojskową na północy kraju, w bezpośrednim sąsiedztwie Finlandii. Według płk. rez. Sił Zbrojnych Ukrainy Serhija Grabskiego jednym z najważniejszych sygnałów jest tworzenie dowództwa korpusu armijnego w Pietrozawodsku. Wojskowy ocenia, iż w rejonie może zostać rozmieszczonych choćby 15 tys. rosyjskich żołnierzy. O jego wypowiedzi informuje Onet, powołując się na ukraiński serwis Espreso TV.

Fot. Grafika poglądowa (generowana automatycznie przy użyciu Gemini)

Finlandia ma z Rosją ponad 1300 kilometrów wspólnej granicy i od 2023 roku należy do NATO. Z tego względu każda większa zmiana rosyjskiego potencjału wojskowego w tym regionie jest uważnie obserwowana przez państwa Sojuszu.

Nowe rosyjskie siły na północy

Serhij Grabski zwrócił uwagę przede wszystkim na Pietrozawodsk, położony w rosyjskiej Karelii, stosunkowo niedaleko granicy z Finlandią.

Według ukraińskiego wojskowego tworzenie tam struktur dowodzenia oraz możliwość skoncentrowania około 15 tys. żołnierzy należy traktować jako poważne wzmocnienie rosyjskiego potencjału przy północnej flance NATO.

Grabski ocenia, iż z punktu widzenia zasad bezpieczeństwa narodowego rozmieszczanie struktur dowodzenia i dużych jednostek wojskowych w pobliżu granic innego państwa stanowi bezpośrednie zagrożenie dla jego bezpieczeństwa.

Nie oznacza to jednak – co sam wyraźnie zaznacza – iż Rosja przygotowuje atak, który ma nastąpić w najbliższych dniach.

Finlandia i NATO reagują

Wzrost rosyjskiej aktywności nie pozostaje bez odpowiedzi. Jak podaje Onet za Espreso TV, Finlandia zwróciła się do Szwecji o wsparcie w patrolowaniu oraz wzmacnianiu zdolności obronnych.

Zdaniem Grabskiego po obu stronach granicy widoczny jest więc proces zwiększania potencjału wojskowego. Państwa NATO wzmacniają północną flankę w odpowiedzi na działania Rosji.

Sytuacja ma szczególne znaczenie po rozszerzeniu NATO o Finlandię i Szwecję. Przystąpienie Finlandii do Sojuszu zasadniczo zmieniło sytuację strategiczną w północnej Europie, ponieważ NATO zyskało bardzo długą bezpośrednią granicę z Rosją.

„Nie oznacza to, iż wojna rozpocznie się jutro”

Ukraiński pułkownik przestrzega jednocześnie przed interpretowaniem ruchów rosyjskich wojsk jako dowodu na nieuchronny wybuch kolejnej wojny.

Jego zdaniem jest to przede wszystkim sygnał narastającego napięcia militarnego w północnej Europie. Rosja zwiększa możliwości operacyjne w pobliżu Finlandii, a państwa NATO odpowiadają wzmacnianiem własnego bezpieczeństwa.

To rozróżnienie jest kluczowe: informacja o możliwym rozmieszczeniu 15 tys. żołnierzy pochodzi z oceny ukraińskiego wojskowego i nie jest informacją o podjęciu przez Rosję decyzji o ataku na Finlandię.

Źródło: Onet, za Espreso TV

Idź do oryginalnego materiału