Rosja konsekwentnie wzmacnia swoją obecność wojskową w Libii, wykorzystując podział państwa, relacje z generałem Khalifą Haftarem oraz dostęp do infrastruktury wojskowej. Nie chodzi już wyłącznie o obecność Africa Corps czy wspieranie jednego z libijskich obozów. Moskwa buduje sieć w oparciu o lotniska, dostęp do portów i przerzut wojsk, co wspiera jej działania nie tylko w Libii, ale także w Sahelu i dalej na południu Afryki.