Prowojenni rosyjscy blogerzy nie lubią przyznawać się do problemów swojej armii, ale tym razem najwyraźniej puściły im nerwy. Piszą o "chaosie", który wybuchł po zablokowaniu Rosjanom terminali Starlink. - Zaczęli używać swoich wielkich talerzy satelitarnych. Łatwiej je teraz namierzyć i trafić - mówi TVN24+ ukraiński podpułkownik Serhij Ohorodnyk.