Rosjanie błagają Ukraińców, by przerwali ogień, gdy wokół nich piętrzą się ciała poległych żołnierzy

migranciwpolsce.pl 1 godzina temu



Oferta Specjalna: już od 4.99$! Poproś o 50% ZNIŻKI na pełny dostęp do mapy + ekskluzywne aktualizacje strategiczne: https://www.rfunews.com/pricing

W tym filmie przeanalizujemy, jak fałszywe rosyjskie twierdzenia doprowadziły do największej katastrofy roku. Tutaj Rosja twierdzi, iż miasto Kostiantyniwka zostało zdobyte, a ukraińska obrona została przełamana. Jednak stosy rosyjskich ciał i Rosjanie błagający Ukrainę o zawieszenie broni sugerują, iż dzieje się coś zupełnie innego, ponieważ Ukraina znalazła druzgocącą odpowiedź na rosyjskie roszczenia. Wysocy rangą rosyjscy urzędnicy twierdzili, iż choćby dziewięćdziesiąt sześć procent Kostiantyniwki znajduje się pod rosyjską kontrolą, prezentując inscenizowane nagrania z podnoszenia flagi w północnych dzielnicach jako dowód na to, iż ukraińskie jednostki broniące tego obszaru zostały rozbite. Tymczasem ukraińskie nagrania pokazują coś zupełnie innego, ponieważ zgeolokalizowane filmy ukazują ukraińskich żołnierzy działających w północnych, centralnych i południowych częściach miasta, podczas gdy walki realizowane są na całym jego obszarze. Mimo to oficjalne rosyjskie źródła przez cały czas utrzymują, iż pozostały już tylko pojedyncze ukraińskie punkty oporu w piwnicach i na obrzeżach, a ich oczyszczenie to tylko kwestia czasu. Pomimo tych twierdzeń choćby rosyjscy analitycy wojskowi porównują teraz ogłoszenie o zdobyciu Kostiantyniwki do fałszywego komunikatu o zdobyciu Kupiańska z listopada zeszłego roku.

Te wątpliwości potwierdzają same rosyjskie nagrania artyleryjskie, pokazujące aktywny ostrzał ukraińskich pozycji na terenach, które rosyjskie wojsko rzekomo w pełni kontroluje. To idzie dalej niż tylko publiczna krytyka ze strony własnych ludzi, ponieważ w odpowiedzi na rosyjskie twierdzenia Ukraińcy masowo zintensyfikowali ostrzał rosyjskich pozycji w ramach odwetu. Zgeolokalizowane nagrania pokazują, jak ukraiński Mig 29 niszczy budynek wykorzystywany jako rosyjska baza dronów, podczas gdy ukraiński Mirage 2000 uderzył w stację transformatorową, gdzie rosyjska piechota gromadziła się do kolejnych ataków. Ukraińska artyleria nieustannie ostrzeliwuje budynki wykorzystywane jako kryjówki infiltracyjne, a ciężkie drony bombowe, FPV i rozpoznawcze monitorują każde podejście i atakują każdy ruch. W rezultacie przedwczesne ogłoszenie zwycięstwa przez Rosję tylko pogorszyło katastrofę, ponieważ rosyjne dowództwo zostało zmuszone do wysyłania nowych infiltratorów w dużych liczbach. Podobnie jak wokół Kupiańska, rosyjscy dowódcy stoją teraz pod ogromną presją, by rzeczywistość dorównała ich fałszywym symbolicznym twierdzeniom, wysyłając żołnierzy naprzód, by utrzymać narrację, iż miasto jest pod rosyjską kontrolą.

Zamiast tego ukraińskie drony, artyleria i lotnictwo polują na nich, gdy przemieszczają się między ruinami, próbują wzmocnić pozycje lub czekają na rozkazy. Najbardziej wymownym dowodem na to, jak naprawdę wygląda sytuacja na miejscu, są sami Rosjanie – nagranie wykonane przez rosyjskiego żołnierza szturmowego pokazuje, jak porusza się on ścieżką, która stała się w zasadzie drogą śmierci. Dziesiątki rosyjskich ciał leżą w odległości kilku metrów od siebie, ułożone po obu stronach drogi prowadzącej do Kostiantyniwki. Podejścia i ulice zamieniają się w cmentarzysko, na którym infiltrujący Rosjanie nie mają się gdzie ukryć przed ukraińskimi atakami dronów. Straty są tak poważne, iż rosyjskie Ministerstwo Obrony zaczęło błagać Ukrainę o wstrzymanie ostrzału miasta. Rosjanie twierdzą, iż chcą, by Ukraińcy przestali strzelać, aby rzekomo mogli ewakuować cywilów i zabrać ciała. Jednak prawdziwym powodem jest to, iż zawieszenie broni uciszyłoby właśnie ukraiński system wykrywania i uderzeń, który uniemożliwia Rosji przejęcie kontroli nad Kostiantyniwką. Humanitarny pretekst to wymówka, by pośrednio błagać Ukraińców o zaprzestanie ostrzału ich przeciążonych żołnierzy, ponieważ tak poważne straty powodują, iż przyczółki wymykają się spod ich kontroli. Jest to szczególnie niegodne zaufania, ponieważ Rosja nie domagała się zawieszenia broni, gdy jej bomby i drony niszczyły Kostiantyniwkę na początku oblężenia.

To Ukraina przeprowadzała ewakuacje cywilów, poświęcając nieliczne pojazdy opancerzone i podejmując ogromne ryzyko, by wywieźć mieszkańców z miasta. To ukraińscy żołnierze musieli oczyszczać drogi ewakuacyjne z rosyjskich dronów czających się w zasadzce na trasach wyjazdowych z Kostiantyniwki, podczas gdy rosyjscy operatorzy atakowali każdy ruch, niezależnie od tego, czy pojazdy przewoziły żołnierzy, czy cywilów. Dopiero gdy rosyjskie ciała zaczęły się piętrzyć, ich dowódcy zaczęli błagać Ukrainę o przerwę w walkach. Ogólnie rzecz biorąc, rosyjskie twierdzenia o zdobyciu miasta służą celom politycznym, wzmacniając pozycję Rosji na arenie międzynarodowej.

Źródło: Raporty z Ukrainy

Idź do oryginalnego materiału