W związku z trudną sytuacją w Pokrowsku, Rosjanie zostali zmuszeni do wykorzystania swoich najlepszych jednostek. Jednak według ukraińskich analityków zmianie nie uległa taktyka i komandosi walczą jako "mięso armatnie".
Rosjanie nie mogą zająć Pokrowska. Wysyłają "elitarne wojska"

W Pokrowsku Siły Zbrojne Ukrainy zachowują kontrolę nad częścią miasta. Rosjanie próbują przebić się przez najważniejsze szlaki logistyczne. Pokrowsk pozostaje jednym z "najbardziej napiętych odcinków frontu", o czym informuje analityk wojskowy Dmitrij Sniegiriew, cytowany przez serwis Glavred.
Ekspert wskazał, iż mimo deklaracji Moskwy o zajęciu miasta, część Pokrowska nada pozostaje pod kontrolą Ukraińców.
- Mimo wszystkich fałszerstw ze strony Rosji, według danych podanych przez naczelnego dowódcę Sił Zbrojnych Ukrainy, siły obronne Ukrainy mają stabilną kontrolę nad obszarem około 16 kilometrów kwadratowych Pokrowska, przy całkowitej powierzchni miasta wynoszącej około 29 kilometrów kwadratowych – zaznaczył.
Rosja nie może zająć Pokrowska. Wysłali komandosów
Według Sniegiriewa Rosjanie koncentrują się w tej chwili na próbach zajęciach najważniejszych szlaków komunikacyjnych w mieście. W tym celu Rosja miała przerzucić w rejon walk jednostki elitarnej 76. Dywizji Powietrznodesantowej z zaporoskiego odcinka frontu.
ZOBACZ: Dramatyczna sytuacja Ukraińców w Pokrowsku. "Straciliśmy 80 procent miasta"
- Rosjanie są zmuszeni używać choćby najlepiej przygotowanych do walki jednostek w tzw. atakach banzai, w zasadzie jako "mięsa armatniego". To po raz kolejny potwierdza, iż wszelkie twierdzenia o zdobyciu Pokrowska są nieprawdziwe - ocenił analityk.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni











