Kreml może przygotowywać prowokacje w kolejnych krajach NATO - informuje w nowym raporcie Instytut Studiów nad Wojną (ISW). W tle pojawia się oświadczenie bliskiego współpracownika Władimira Putina Nikołaja Patruszewa, który oskarżył Finlandię i kraje bałtyckie o rzekome umożliwianie Ukrainie wykorzystywania swojej przestrzeni powietrznej do ataków na Rosję.
Rosjanie obiorą nowe cele w Europie? Mogą szykować operację "odwetową"

Jak informuje amerykański think tank, wiele wskazuje na to, iż Kreml może przygotowywać się do prowokacji i naruszeń przestrzeni powietrznej NATO pod pretekstem "odpowiedzi" na ataki ukraińskich dronów.
Podstawą do tych wniosków mają być niedawne wypowiedzi Nikołaja Patruszewa - byłego dyrektora Federalnej Służby Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej (FSB) i bliskiego współpracownika Władimira Putina. W opublikowanym we wtorek wywiadzie dla "Rossijskiej Gazety" stwierdził on, iż kraje bałtyckie i Finlandia są współwinne ataków ukraińskich bezzałogowych statków powietrznych na rosyjskie porty w Ust-Łudze i Primorsku.
ZOBACZ: Rewolucja w użyciu Patriotów. Ukraina potrzebuje tylko jednego pocisku
- Odległość od północnych granic Ukrainy do regionu leningradzkiego przekracza 1400 km. Taka trasa wymaga starannego planowania i co najmniej zgody władz państw, przez które (ona) przebiega - powiedział były szef FSB, dodając, iż kraje bałtyckie i Finlandia, rzekomo udostępniając Ukrainie możliwość korzystania ze swojej przestrzeni powietrznej, bezpośrednio włączyły się do wojny przeciwko Rosji.
Rosja zagraża państwom bałtyckim? Analitycy mówią o "odwecie"
Patruszew przekonywał przy tym, iż mieszkańcy Estonii otrzymują powiadomienia SMS i produkowane z wyprzedzeniem w drukarni ulotki, dotyczące możliwego pojawienia się ukraińskich dronów na niebie. W jego ocenie miałoby to sugerować, iż władze tego kraju faktycznie celowo udostępniają swoją przestrzeń powietrzną Ukrainie.
Zdaniem analityków ISW tego typu deklaracje ze strony Rosjan nie są przypadkowe. Kreml ma wykorzystywać retorykę o rzekomym zaangażowaniu się Finlandii oraz państw bałtyckich w wojnę w Ukrainie, uzasadniając w ten sposób swoje przyszłe ataki. Rosja może - zdaniem ekspertów - opisywać swoje uderzenia jako "ataki odwetowe".
ZOBACZ: Tajna broń Rosjan blisko frontu. Ma strącać samoloty i drony
Od chwili rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w 2022 roku Finlandia oraz państwa bałtyckie wielokrotnie padały ofiarą rosyjskich prowokacji, natomiast eksperci spodziewają się dalszej eskalacji napięcia. Jak oszacował koncern zbrojeniowy RBL Defence Polska, może do niej dojść jeszcze w kwietniu albo w maju, a najbardziej zagrożone są Polska, Finlandia oraz państwa bałtyckie, w tym także Litwa.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni












