Rosjanie ogłosili zakaz na Krymie. Obowiązuje tylko w nocy

polsatnews.pl 2 godzin temu

Rosyjska administracja na okupowanym Krymie wydała zakaz poruszania się po półwyspie motocyklami. Zasada obowiązuje tylko w nocy. Powodem jest dźwięk wydawany przez maszyny, który według okupacyjnych władz łudząco przypomina odgłosy dronów i wprowadza w błąd żołnierzy, mających neutralizować nadlatujące bezzałogowce.

Sztab Generalny Ukrainy/Facebook/Google Earth
Władze okupacyjne Krymu zakazały nocnej jazdy motocyklami, bo wydają dźwięki przypominające drony

Rosyjskie władze okupacyjne Krymu zakazały nocnej jazdy motocyklami, ponieważ wydają one dźwięki przypominające drony - informuje portal Ukraińska Prawda.

Krym. Zakaz jazdy motocyklami. Według władz wydają dźwięki jak drony

Polecenie w tej sprawie wydał szef władz okupacyjnych Krymu Siergiej Aksionow.

- Od 17 czerwca 2026 r. do czasu wydania odrębnego zarządzenia wprowadza się tymczasowe ograniczenie ruchu motocykli, motorowerów, pitbike'ów, quadów, skuterów i innych pojazdów silnikowych. Ograniczenie będzie obowiązywać od godz. 20 do 6 rano - cytuje Rosjanina propagandowa agencja Interfax.

ZOBACZ: Ukraińcy uderzyli w rafinerię. Kłęby dymu nad Moskwą, Zełenski pokazał nagranie

Według Aksionowa ograniczenia wprowadzono w celu "zapewnienia bezpieczeństwa i ochrony obiektów wojskowych, państwowych i specjalnych".

Jednocześnie, jak podaje agencja Interfax, doradca Aksionowa Oleg Kriuczkow, oświadczył wcześniej w lokalnej stacji telewizyjnej, iż "głośne motocykle utrudniają pracę mobilnych grup ogniowych, gdyż wydawane przez nie dźwięki przypominają odgłosy dronów".

Rosja: Brakuje paliwa, ograniczenia w sprzedaży. Najtrudniejsza sytuacja na Krymie

W Rosji, ale też na anektowanym Krymie oraz w okupowanych przez Kreml częściach obwodów donieckiego i ługańskiego w Ukrainie, obowiązują ograniczenia w sprzedaży paliw. Ma to związek z nasiloną falą ukraińskich ataków dronów na rosyjski przemysł energetyczny.

W poniedziałek dziennik "Kommiersant" informował, iż najtrudniejsza sytuacja panuje na Krymie. Gazeta dodała, iż w ponad półmilionowym Sewastopolu od połowy czerwca paliwo można kupić już tylko na dziewięciu stacjach.

Idź do oryginalnego materiału