Rosyjskie jednostki w ostatnich dniach ponownie nasiliły swoje działania w obwodzie kupiańskim. Ofensywa skoncentrowana jest głównie na lewym brzegu rzeki Oskił - twierdzi Wiktor Tregubow. Celem Rosjan jest stworzenie warunków do ponownego wkroczenia do miasta.
Rosjanie uderzają na Kupiańsk. Próbują wkroczyć do miasta

O aktualnej sytuacji frontowej w obwodzie kupiańskim, na antenie publicznego przekazu telewizyjnego teleton, mówił szef wydziału łączności Grupy Sił Połączonych, Wiktor Tregubow.
Ukraiński wojskowy przyznał, iż w ostatnich godzinach zauważono zwiększenie aktywności Rosjan w lewobrzeżnej części regionu. Jednocześnie podjęto także próby wkroczenia do samego Kupiańska w małych grupach.
Zdaniem Tregubowa są to grupy infiltracyjne, których zadaniem ma być zbudowanie przyczółków, jednak do tej pory, akcje są nieskuteczne.
Wojna w Ukrainie. Rosjanie nie odpuszczają Kupiańska
Wiktor Tregubow przypomniał w rozmowie, iż blisko dwa miesiące temu Rosjanom udało się zdobyć kilka przyczółków w Kupiańsku. Ukraińskim obrońcom udało się jednak obronić miasto i wypchnąć rosyjskie jednostki z tego terytorium.
ZOBACZ: Rosyjskie źródła ostrzegają. Sytuacja w Kupiańsku "gorsza niż krytyczna"
- Wszystkie próby powrotu Rosjan do miasta jak dotąd nie powiodły się - podkreślił.
W trakcie rozmowy wspominano także sytuację z 1 stycznia, kiedy to Kupiańsk znalazł się pod zmasowanym atakiem powietrznym Rosjan. - Nie pamiętam tak silnej aktywności wroga na froncie od roku - mówił wówczas ekspert wojskowy Siergiej "Flash" Bieskrestnow.
Do ataku Rosjanie użyli wówczas bomb lotniczych, wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych i różnego typu pocisków.
- Wróg próbuje zniszczyć nasze pozycje, stosują sprawdzoną taktykę - wyjaśniał analityk.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni






