Rosjanie zaatakowali "pociskiem zombie". Użyli go pierwszy raz

polsatnews.pl 1 godzina temu

Ukraina po raz pierwszy została zaatakowana "pociskiem zombie" - alarmuje "The Telegraph". Eksperci cytowani przez brytyjski dziennik traktują to jako oznakę niedoboru sprzętu wojskowego w Rosji. Pocisk rakietowy RM-48U jest wynikiem modyfikacji konwencjonalnych pocisków 5W55 i 48N6, które zostały wycofane z eksploatacji.

Iryna Rybakova/Ukraine's 93rd Mechanized Brigade via AP
Rosjanie po raz pierwszy użyli "pocisku zombie" do ataku na Ukrainę (zdj. ilustracyjne)

Do wykorzystania "pocisku zombie" przez Rosjan doszło we wtorek. Wówczas siły rosyjskie przeprowadziły zmasowany atak, wykorzystując 373 środki napadu powietrznego. Wśród nich znalazło się 339 dronów, jeden hipersoniczny pocisk manewrujący Cyrkon, 18 pocisków balistycznych Iskander-M/S-300 oraz 15 pocisków manewrujących Ch-101.

ZOBACZ: Ukraina zaatakowała okręt Warszawianka i ujawniła kłamstwa Rosjan

"The Telegraph" opisał, iż jeden z pocisków szczególnie zaskoczył Ukraińców. Chodzi o pocisk rakietowy RM-48U, nazwany przez brytyjski dziennik "pociskiem zombie". Jest on efektem modyfikacji konwencjonalnych pocisków 5W55 i 48N6, które wcześniej zostały wycofane z eksploatacji.

Rosjanie zaatakowali z powietrza. Po raz pierwszy sięgnęli po "pocisk zombie"

Jak ocenił anonimowy rosyjski ekspert, cytowany przez dziennik, tego typu pociski są używane najprawdopodobniej dlatego, iż Rosjanie chcą wykorzystać stary sprzęt, który zalega w magazynach. Dziennikarze opisali, iż Ukraińcy zamierzają odpierać ataki "pocisków zombie" przy użyciu kosztownej technologii obronnej.

Mauro Gilli, profesor strategii wojskowej i technologii w Hertie School, powiedział natomiast, iż pociski zombie mogą "wyrządzić pewne szkody", mimo że ich celność może być nie najlepsza, gdyż zostały zaprojektowane do innych celów. Ekspert potwierdził, iż przypadek wykorzystania RM-48U należy interpretować jako oznakę niedoboru sprzętu wojskowego w Rosji.

ZOBACZ: 50 tysięcy Rosjan miesięcznie. Ukraina szykuje pogrom żołnierzy Putina

Gilli zaznaczył, iż głównym celem ich użycia jest zwiększenie skali ataków, tak aby ukraińskie systemy obrony powietrznej nie były w stanie odeprzeć ich wszystkich. Dodał, iż RM-48U "nie mają już innego zastosowania, ponieważ zostały wycofane ze służby", dlatego "koszt ich używania jest bardzo niski".

Ukraińcy odparli rosyjski atak. Zełenski wylicza, ile to kosztowało

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział, iż odparcie wtorkowego ataku kosztowało Kijów 80 milionów euro. Dodał, iż w ostatnim czasie można zauważyć, że Rosja "używa znacznie więcej broni balistycznej". - Niestety, Rosjanie otrzymują komponenty od państw partnerskich, od sektora prywatnego - stwierdził w rozmowie z dziennikarzami.

ZOBACZ: Moskwa o porwaniu Zełenskiego. Były wiceprezydent powołuje się na działania Trumpa

"The Telegraph" opisuje, iż pociski RM-48U są wykorzystywane do szkolenia operatorów systemów obrony powietrznej S-300 i S-400. Wiadomo, iż 5W55 i 48N6, których RM-48U jest uproszczoną wersją, mogą przenosić ładunki wybuchowe o masie od 133 do 180 kg. Nie jest jasne, czy pocisk rakietowy, który został wykorzystany do wtorkowego ataku w Ukrainie, posiadał głowicę bojową, czy został użyty jako wabik.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: Najwyższy stopień alarmowy w turystycznym raju Europy. Ekstremalne zjawiska
Idź do oryginalnego materiału