W ciągu ostatnich sześciu miesięcy do policji wpłynęło 180 zawiadomień o przestępstwach z nienawiści wobec obywateli Ukrainy - informuje "Rzeczpospolita". To wzrost o ponad 30 procent względem analogicznego okresu w ubiegłym roku.
Rośnie liczba ataków na Ukraińców. Niepokojące dane z policji

Najnowsze dane policji pokazują drastyczną zmianę nastrojów społecznych. W I półroczu obywatele Ukrainy złożyli w Polsce aż 180 zawiadomień o przestępstwach z nienawiści - informuje "Rzeczpospolita".
Dane Komendy Głównej Policji, do których dotarli dziennikarze, mówią o 30-proc. wzroście tego rodzaju zgłoszeń w porównaniu z zeszłym rokiem. jeżeli ta tendencja się utrzyma, do grudnia liczba zgłoszeń może sięgnąć rekordowych 360 przypadków - wskazuje gazeta.
Ukraińcy zgłaszają przypadki pobić, hejtu czy znieważania słownego. Co napędza tę niechęć? Eksperci wskazują na agresję płynącą z internetu, gdzie królują rosyjskie trolle, nienawiść podsycaną przez polityków czy tarcia dyplomatyczne wokół Wołynia - pisze "Rzeczpospolita".
Obrażał ukraińskie dzieci w autobusie
Ostatnio symbolem kryzysu w relacjach Polski z Ukrainą stało się brutalne znieważenie 11-letnich dziewczynek w autobusie miejskim w Bielsku-Białej. Do zdarzenia doszło w sobotę 11 lipca.
ZOBACZ: "Emigracja wygrana na loterii". Marcin Giełzak o Ukraińcach w Polsce
Podróżujące komunikacją miejską nastoletnie Ukrainki były obrażane przez agresywnego 54-latka. Sprawcą ataku był kierowca MZK, który od dłuższego czasu przebywał na zwolnieniu chorobowym. Po incydencie przewoźnik zakończył z nim współpracę.
Mężczyzna usłyszał zarzut popełnienia przestępstwa z artykułu 257 Kodeksu karnego, czyli znieważenia z powodu przynależności narodowej trzech obywatelek Ukrainy, w tym dwóch małoletnich, i naruszenia nietykalności cielesnej jednej z nich. Grozi za to kara do trzech lat więzienia.
"Taka agresja i nienawiść nie powinny być tolerowane"
Incydent odbił się szerokim echem nie tylko w Polsce ale również w Ukrainie. - Te sytuacje, które się zdarzają, niestety mają wpływ w pewnym sensie na opinię publiczną i na jakieś przejawy agresji, ale mam nadzieję, iż to jest przejaw czasowy i to przejdzie - powiedział ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar.
Dyplomata ocenił, że ostatnie napaści na Ukraińców w Polsce "nie są trendem, tylko przypadkami". - Ale po ostatnim przypadku w Bielsku-Białej cała klasa polityczna wypowiada się jednoznacznie, iż potępia i praworządność dominuje - powiedział. Przyznał jednocześnie, iż "w tej sytuacji, kiedy temat jest politycznie nakręcony, uwaga wobec Ukrainy jest zwiększona, to oczywiste, iż media i politycy przykładają do tego dość silną uwagę".
ZOBACZ: Niemiecki dziennik chwali Polskę, chodzi o Ukraińców. "Uczmy się"
Szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha zaapelował z koeli do polskich służb "o reakcję na nieodpowiednie zachowanie mężczyzny i upokarzanie godności Ukraińców z powodu ich narodowości".
"Taka agresja i nienawiść nie powinny być tolerowane w europejskim demokratycznym społeczeństwie" - zaznaczył ukraiński minister.
"Po raz kolejny apelujemy do części polskich polityków o zaprzestanie podsycania nienawiści wobec Ukrainy i Ukraińców, co negatywnie wpływa na wzrost antyukraińskich nastrojów w polskim społeczeństwie" - podsumował.






