Rośnie popularność polskich paszportów w Izraelu

goniec.net 3 godzin temu

Popularność polskich paszportów, a adekwatnie potwierdzenia polskiego obywatelstwa przez pochodzenie wśród Izraelczyków rośnie od ponad 15–20 lat, ale wyraźny boom zaczął się po 2021 r.

Można to wywnioskować na podstawie danych Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego, głównego organu rozpatrującego takie sprawy dla osób z zagranicy i raportów medialnych. Złożono w latach 2021: 2 506 wniosków. 2022: 4 323 wnioski (prawie podwojenie). 2023: 6 709 wniosków. 2024: 9 173 wnioski (według najdokładniejszych danych z Mazowieckiego UW; niektóre media podają ok. 8–8,5 tys.). Izraelczycy stali się największą grupą narodową wśród wnioskodawców na świecie.

W 2025 r. ogólna liczba wniosków o potwierdzenie/uznanie obywatelstwa dalej rosła (ok. 19,6 tys. w jednej kategorii), ale szczegółowych danych tylko dla Izraelczyków na kwiecień 2026 jeszcze nie opublikowano – trend jednak utrzymuje się. Wielu dzisiejszych Izraelczyków ma przodków, którzy posiadali polskie obywatelstwo (lub obywatelstwo II RP). Procedura opiera się na ius sanguinis (prawo krwi) – obywatelstwo przechodzi na potomków bez limitu pokoleń, o ile nie doszło do utraty (np. przez służbę w obcym wojsku w określonych okresach – da się to często wyjaśnić w sądzie). Po 7 października 2023 r. (atak Hamasu) – wyraźny skok podań jako „plan B” na wypadek eskalacji. Polski paszport jest dla Żydów bardzo atrakcyjny bo oferuje bezwizowy wjazd do UE + wiele innych krajów, możliwość pracy/studiów w Europie bez ograniczeń, rozwinięty biznes kancelarii prawnych w Izraelu i Polsce, pomaga w kompletowaniu dokumentów (często zdalnie).

Większość osób nie przeprowadza się na stałe do Polski – traktuje paszport jako ubezpieczenie i dokument UE. Polski paszport jest postrzegany jako praktyczne „ubezpieczenie” w kontekście rosnącej niechęci lub trudności, z jakimi spotykają się posiadacze izraelskiego paszportu w wielu krajach. Po ataku Hamasu 7 października 2023 r. i eskalacji konfliktu (z Hezbollahem, Iranem itp.) wielu chce mieć możliwość szybkiego wyjazdu z Izraela w razie pogorszenia sytuacji. Kilka/kilkanaście państw (głównie muzułmańskich) nie wpuszcza posiadaczy izraelskiego paszportu lub osób z izraelską pieczątką w dokumencie (np. Malezja, Indonezja, Liban, Syria, Iran, Sudan, Libia i inne). W niektórych miejscach dochodzi do publicznych „polowań” na Izraelczyków przez pro-palestyńskie grupy w social mediach, co prowadzi do gróźb i deportacji.
W Europie, USA, Australii i innych miejscach odnotowano więcej ataków, bojkotów, protestów i nieprzyjemnych sytuacji dla osób jawnie izraelskich (np. na lotniskach, uniwersytetach, w turystyce). Sondaże w Izraelu pokazują, iż wielu obawia się podróży zagranicznych z powodu „globalnego gniewu” na Izrael.
Praktyczna zaleta polskiego paszportu — Dokument UE pozwala podróżować i wjeżdżać do wielu państw bez ujawniania izraelskiej tożsamości. To szczególnie cenne w krajach nieprzyjaznych Izraelowi.

Wielu Izraelczyków z polskimi korzeniami podkreśla przede wszystkim prawo historyczne (przodkowie z II RP) i korzyści ekonomiczne. Kancelarie prawne w Izraelu otwarcie mówią o „bilecie do UE” i planie awaryjnym na wypadek eskalacji.

Co interesujące służba w obcej armii – izraelskim wojsku nie wyklucza potwierdzenia polskiego obywatelstwa. Aktualna ustawa o obywatelstwie polskim z 2009 r. nie przewiduje już utraty polskiego obywatelstwa z powodu służby w obcej armii (w tym IDF). Problem pojawia się tylko wtedy, gdy przodek (dziadek/babcia lub ojciec) nabył obywatelstwo izraelskie i służył w IDF przed 19 stycznia 1951 r. – wtedy stosuje się starą ustawę z 20 stycznia 1920 r. (obowiązującą do 1951 r.). Art. 11 pkt 2 tej ustawy mówił jasno:
„Utrata obywatelstwa polskiego następuje […] przez […] wstąpienie do służby wojskowej w państwie obcym bez zgody adekwatnego wojewody”.
Sądy (w tym Naczelny Sąd Administracyjny) interpretują to szeroko:

  • obejmuje nie tylko czynną służbę, ale też służbę rezerwową;
  • nie musi być „dobrowolna” – wystarczy, iż była konsekwencją nabycia obywatelstwa izraelskiego (Prawo Powrotu + obowiązkowa służba w Izraelu od 1948 r.).

Jednak większość wniosków dotyczy osób, których przodkowie wyjechali do Palestyny/Izraela w latach 1945–1949 (po Holokauście lub tuż po powstaniu państwa Izrael).

  • Jeśli przodek nabył obywatelstwo izraelskie w 1948 r. i w latach 1948–1950/51 został wcielony do armii izraelskiej (nawet do rezerwy) → organ (Mazowiecki UW) domniemywa utratę polskiego obywatelstwa.
  • Wówczas wnioskodawca (wnuk/prawnuk) musi obalić to domniemanie i udowodnić, iż przodek nie służył albo iż służba nie spełniała przesłanek utraty.

Wymagany jest pełny dokument z Sił Obrony Izraela (IDF/Tsahal), w którym jasno napisane jest:

  • czy przodek podlegał obowiązkowi wojskowemu,
  • czy i kiedy odbywał służbę czynną/rezerwową/ochotniczą do 19.01.1951.

Jeśli zaświadczenie jest niejasne lub niekompletne → decyzja odmowna (potwierdzone wieloma wyrokami NSA, np. z 10 stycznia 2024 r., sygn. II OSK 1071/21 lub z 12 grudnia 2023 r., sygn. II OSK 764/21).3. Czy wszyscy Izraelczycy tracą przez to obywatelstwo?Nie.

  • Wiele osób dostaje potwierdzenie, bo:
    • przodek służył po 19 stycznia 1951 r. (wtedy już nie ma utraty z mocy starej ustawy),
    • nie służył wcale (np. był za stary, za młody, kobieta, choroba),
    • udało się udowodnić, iż nabycie izraelskiego obywatelstwa nie było „dobrowolne” w sensie prawnym lub iż służba nie kolidowała z interesem Polski (choć to trudniejsza argumentacja).

Jeśli ktoś już ma potwierdzone polskie obywatelstwo (lub potwierdzi je bez problemu) i potem idzie do IDF jako obywatel izraelski z drugim paszportem – nie traci polskiego obywatelstwa.
Aktualne prawo tego nie przewiduje. Podwójne obywatelstwo jest w Polsce w pełni dozwolone, a służba wojskowa w armii obcego państwa nie jest już podstawą utraty.

W praktyce kancelarie specjalizujące się w tych sprawach właśnie po to zbierają precyzyjne zaświadczenia z IDF – żeby obalić domniemanie utraty.

Idź do oryginalnego materiału