Rosyjska kolumna szturmowa ROZBITA pod Dobropillią – atak kończy się całkowitą katastrofą dla Rosjan

migranciwpolsce.pl 1 godzina temu



TRACISZ POŁOWĘ NASZYCH FILMÓW! Zostań członkiem, aby odblokować wszystkie nasze reportaże i wesprzeć naszą pracę:https://www.youtube.com/channel/UC-Q1gV2g_ck4LZG8axhAeVg/join

Dzisiaj siły rosyjskie poniosły kolejną druzgocącą porażkę zmechanizowaną na froncie pokrowskim, po zebraniu ogromnej kolumny pięćdziesięciu pojazdów, około dwudziestu kilometrów za linią frontu, wierząc, iż ta odległość ochroni tę kolumnę przed ukraińskimi dronami. Operatorzy z ukraińskiego Korpusu Gwardii Narodowej Azow wykryli to zgrupowanie jeszcze przed rozpoczęciem szturmu i systematycznie je rozbili. Opublikowane nagrania pokazały pojazdy płonące jeden po drugim po uderzeniach dronów, z kolumnami dymu widocznymi z wielu kilometrów. Rosyjscy żołnierze porzucali ciężarówki i pojazdy opancerzone, uciekając przez okoliczne pola, podczas gdy ukraińscy operatorzy przez cały czas polowali zarówno na sprzęt, jak i na personel próbujący uciec. W kolejnym nagraniu opublikowanym przez Rosjan, kierowca samotnego rosyjskiego quada porusza się gwałtownie trasą zniszczonej kolumny, szukając ocalałych i oceniając niszczycielskie straty. Planowany szturm miał wesprzeć dalsze rosyjskie natarcie w kierunku Dobropillii, ponieważ siły rosyjskie próbują posuwać się przez rejon Pokrowska w stronę Bilytske, a ostatecznie zagrozić ukraińskiemu donieckiemu pasowi twierdz od południowego zachodu.

Postępy pozostają powolne, opierając się głównie na infiltracjach piechoty i okazjonalnych uderzeniach zmechanizowanych wokół Bilytske, Rodynske oraz na podejściach do Dobropillii. Uderzenie Azowa było więc szczególnie ważne, ponieważ zniszczyło ogromne zgrupowanie szturmowe, zanim to zgrupowanie mogło wpłynąć na sytuację na linii frontu. Wynik precyzyjnej ukraińskiej operacji pokazuje także, jak bez znaczenia stała się tradycyjna koncepcja bezpiecznego zaplecza. Dwadzieścia kilometrów za frontem znajduje się teraz wyraźnie wewnątrz ukraińskiej strefy zabijania dronami, gdzie drony rozpoznawcze mogą lokalizować koncentracje przeciwnika, a drony FPV, drony bombowe i drony uderzeniowe średniego zasięgu mogą natychmiast je atakować. Co ciekawe, zniszczenie nie zostało dokładnie przekazane przez rosyjską strukturę dowodzenia. Rosyjscy analitycy przyznali utratę kolumny, ale oficerowie mieli twierdzić, iż uwaga Ukraińców została odciągnięta w stronę konwoju, podczas gdy małe rosyjskie grupy infiltracyjne rzekomo posunęły się naprzód gdzie indziej, czego nie potwierdzono wizualnie. Ta optymistyczna interpretacja przesuwała się w górę rosyjskiego łańcucha dowodzenia, zachęcając do potencjalnego rzucenia kolejnych sił naprzód, mimo zniszczenia głównej grupy szturmowej. Jednak każda potencjalna kolejna fala będzie znacznie słabsza, ponieważ sprzęt przeznaczony do zapewnienia jej masy i siły ognia już spłonął.

Ten rozdźwięk między raportami a rzeczywistością pola walki wielokrotnie zachęcał Rosję do wznawiania taktyki zmechanizowanej, którą ukraińskie drony uczyniły wyjątkowo kosztowną już dawno temu. Podczas kolejnego dużego szturmu na pozycje Azowa, siły rosyjskie zaangażowały elementy dwóch armii i dywizji pancernej. Korpus Azow pokazał na nagraniu rezultat rosyjskiego ataku, informując o zniszczeniu siedmiu czołgów, sześciu bojowych wozów opancerzonych, dwóch wyrzutni Grad, trzech pojazdów inżynieryjnych i czterdziestu siedmiu lekkich pojazdów, przy jednoczesnym wyeliminowaniu stu dwudziestu trzech żołnierzy przeciwnika. Dodatkowe nagrania pokazały ukraińskich operatorów atakujących rosyjskie posiłki przemieszczające się w stronę pola walki oraz uderzających w trasy logistyczne wspierające ofensywę. W rezultacie zmechanizowane przełamanie zostało zatrzymane, zanim siły rosyjskie zdołały osiągnąć cokolwiek, co mogłyby później wykorzystać.

Te rezultaty są jeszcze bardziej znaczące ze względu na nierównowagę liczebną, ponieważ dowódca Gwardii Narodowej Ołeksandr Piwnenko stwierdził, iż ukraińskie formacje na częściach osi pokrowskiej działają przeciwko siłom rosyjskim przy proporcjach sięgających sześć do jednego. Mimo tego Pierwszy Korpus Azow przez cały czas utrzymuje wyznaczone pozycje dzięki skoordynowanemu i stałemu rozpoznaniu, szybkiemu wykrywaniu oraz prewencyjnym uderzeniom na rosyjskie formacje, zanim te formacje mogą adekwatnie się rozwinąć. Ogólnie rzecz biorąc, po długim okresie, w którym duże szturmy zmechanizowane stawały się coraz rzadsze, zniekształcone rosyjskie raportowanie w górę szczebli dowodzenia wydaje się ponownie wypychać duże kolumny na drogi, gdzie ukraińscy operatorzy mogą wykrywać i niszczyć te kolumny jeszcze wcześniej niż poprzednio. Rosyjscy oficerowie mogą przedstawiać pięćdziesiąt płonących pojazdów jako sprytne odwrócenie uwagi, które pozwoliło kilku infiltratorom ruszyć naprzód, ale arytmetyka pola walki pozostaje korzystna dla Ukrainy.

Źródło: Raporty z Ukrainy

Idź do oryginalnego materiału