Rosyjska rakieta nad Polską. Ujawniamy: jeden dyżurny spał, drugi utknął w drodze

wiadomosci.wp.pl 1 godzina temu
W jednym powiecie dyżurny nie zdążył dojechać do urzędu, w drugim nie usłyszał SMS-a i się nie obudził, w trzecim czekał, aż dodzwoni się do przełożonego. Do powiatu biłgorajskiego, gdzie rakieta Ch-101 spadła na pole w Tarnawie-Kolonii, polecenie włączenia syren przyszło mailem cztery minuty po wybuchu - ustaliła Wirtualna Polska. Pokazujemy krok po kroku, gdzie system ostrzegania ludności się rozsypał.
Idź do oryginalnego materiału