Rosyjski atak na klasztor prowadzony przez polskich zakonników. "Jedna z najgorszych nocy"

polsatnews.pl 1 godzina temu

"To była jedna z najgorszych nocy w naszej okolicy od początku tej wojny" - napisał przełożony dominikanów w Ukrainie, ks. Jarosław Krawiec. Poinformował, iż w trakcie najnowszych ataków Rosji na Ukrainę poważnie ucierpiał klasztor prowadzony przez zakonników z Polski.

PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO / Facebook/Jaroslaw Krawiec
Atak Rosji na Kijów. Uszkodzony klasztor prowadzony przez polskich zakonników

Jak opisywał ks. Jarosław Krawiec, w rosyjskim ataku uszkodzone zostały m.in. kaplica, audytorium oraz sale wykładowe Instytutu św. Tomasza z Akwinu. Dodatkowo zniszczeniu uległy klasztorne cele, w których na co dzień mieszkali zakonnicy. Pocisk trafił także w sąsiedni budynek.

"Dzięki Bogu, żaden z braci ani naszych gości nie ucierpiał - za co jesteśmy głęboko wdzięczni. Niestety, niektórzy z naszych sąsiadów zostali ranni odłamkami" - napisał ks. Krawiec.

Jarosław Krawiec
Klasztor dominikanów zniszczony w ataku rakietowym na Kijów

Klasztor dominikanów wraz z Instytutem Nauk Religijnych Św. Tomasza z Akwinu w Kijowie znajdują się w dzielnicy Łukjaniwka, jednym z najintensywniej ostrzelanych w nocy miejsc Kijowa. W klasztorze mieszka sześciu Polaków i dwóch Ukraińców.

Kijów. Rosjanie zaatakowali klasztor prowadzony przez polskich zakonników

Przełożony dominikanów w Ukrainie wskazał w swoim niedzielnym wpisie, iż miniona noc była "jedną z najgorszych" w tej okolicy od początku wojny. "Polecamy się waszym modlitwom. Kilka minut temu przeleciał nad nami kolejny duży dron - i po kilku sekundach usłyszeliśmy w oddali eksplozję" - wskazał duchowny.

W rozmowie z PAP ks. Krawiec podkreślił dodatkowo, że atak miał miejsce w noc Zesłania Ducha Świętego. - Wybuchy i latające drony słychać było już od północy. Około godziny czwartej nad ranem w dziesięciopiętrowy blok w naszym sąsiedztwie trafiła rakieta. Poszła fala uderzeniowa, która narobiła dosyć wiele szkód - opisywał.

ZOBACZ: Polska poderwała myśliwce. Komunikat wojska po ataku Rosji na Ukrainę

Zwrócił uwagę, iż mimo ataku on i jego współbracia uczestniczyli w niedzielę w uroczystościach Zesłania Ducha Świętego. - Rano odprawiliśmy mszę w języku francuskim, a następnie po ukraińsku. Odprawimy też wieczorne nabożeństwo, więc nie przerywamy i działamy jak co dzień. Tak samo funkcjonują tu ludzie: sprzątają szkła z chodników, porządkują, co się da, i żyją dalej - podkreślił ks. Krawiec.

Potężny atak na Kijów. Rosja użyła Oriesznika

W nocy z soboty na niedzielę Rosja przeprowadziła zmasowany atak na obwód kijowski, do czego wykorzystała hipersoniczny pocisk balistyczny Oriesznik. Był to trzeci przypadek wykorzystania tej broni, która według Moskwy ma zdolność przenoszenia głowic jądrowych.

Głos w sprawie ataku zabrał m.in. prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, informując, iż rosyjskie rakiety "uderzyły w instalację wodociągową, spaliły targowisko, uszkodziły dziesiątki budynków mieszkalnych i kilka zwykłych szkół". Mer Kijowa Witalij Kliczko poinformował w niedzielę po południu, iż w jego mieście zginęły dwie, a rannych zostało 77 osób, w tym dwoje dzieci.

ZOBACZ: Rosja użyła Oriesznika. Ogromne zniszczenia w Kijowie

Minister kultury Ukrainy Tetiana Bereżna podała, iż rosyjskie pociski uszkodziły szereg zabytkowych budynków i obiektów kultury. Ucierpiały m.in.: Narodowe Muzeum Sztuki Ukrainy, Muzeum Czarnobyla, Narodowa Filharmonia Ukrainy, Narodowa Akademia Muzyczna Ukrainy, Narodowa Biblioteka Ukrainy im. Jarosława Mądrego oraz Opera Kijowska.

Idź do oryginalnego materiału