Rosyjski sprzęt wojskowy wypłynął na polskiej plaży - i to nie przy wschodniej granicy, tylko pod Jarosławcem, na zachodnim wybrzeżu. Wojsko podjęło bezzałogowiec z Bałtyku w poniedziałek, dzień po tym, jak rosyjski dron trafił w pociąg Kijów-Warszawa. - Należy oczekiwać, iż takich zdarzeń będzie więcej - mówi Wirtualnej Polsce gen. Roman Polko.